Obrońca Piasta zagrał w... ataku. Mayconowi zamarzł palec
26.02.2011
- Ta wygrana jest dla nas bardzo motywująca przed startem ligi - mówi Maycon, skuteczny zimą napastnik gliwiczan. Dziś dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Przez chwilę wydawało się jednak, że mecz może zakończyć się dla niego pechowo.
Maycon położył się na murawę i chwycił za stopy. Jak się okazało, powodem tego nie był jednak uraz. - Było zimno i palec u nogi mnie bolał, bo zmarzł - śmiał się Brazylijczyk, zapewniając, że nie doznał urazu. Przy dwóch bramkach asystował mu Jan Buryan, obrońca Piasta, który dziś wyjątkowo zagrał w... ataku. - Janek fajnie zagrał, dobrze mi się z nim współpracowało - chwalił Maycon.
Maycon położył się na murawę i chwycił za stopy. Jak się okazało, powodem tego nie był jednak uraz. - Było zimno i palec u nogi mnie bolał, bo zmarzł - śmiał się Brazylijczyk, zapewniając, że nie doznał urazu. Przy dwóch bramkach asystował mu Jan Buryan, obrońca Piasta, który dziś wyjątkowo zagrał w... ataku. - Janek fajnie zagrał, dobrze mi się z nim współpracowało - chwalił Maycon.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów