Obrońca Piasta: Spokojnie! Napastnicy w końcu się odblokują
28.08.2010
Po końcowym gwizdku meczu z KSZO, zawodnicy Piasta po uprzednim podziękowaniu kibicom za doping, rozgoryczeni czym prędzej udali się do szatni. - Teraz nadarza się szansa naprawy tego, co wówczas zepsuliśmy. Nie potrzebowaliśmy szczegółowej analizy pojedynku, bo każdy z nas doskonale zdawał sobie sprawę, jakie popełnił błędy - mówi Sławomir Szary.
- Mamy za sobą atuty czysto piłkarskie. Wielu z nas rozegrało przecież mnóstwo spotkań w ekstraklasie. Co prawda, na jej zapleczu taktyki jest znacznie mniej, ale umiejętnościami powinniśmy rozstrzygać rywalizacje na swoją korzyść. Przede wszystkim musimy szybciej rozprowadzać piłkę. Dwa, trzy kontakty to maksimum. W przeciwnym razie rywal zdąży się ustawić. Tak właśnie było przed tygodniem - wskazuje doświadczony obrońca "Piastunek".
O ile do bloku defensywnego gliwiczan nie można mieć zastrzeżeń, to siła ataku pozostawia wiele do życzenia. Wystarczy tylko wspomnieć, że Roman Maciejak i Michał Chałbiński nie trafili w tym sezonie do siatki. - Spokojnie! Jestem przekonany, że przyjdzie taki moment, w którym w końcu się odblokują. Michała znam jeszcze z czasów gry we Włókniarzu Kietrz. Wtedy po sześciu meczach miał na koncie "zero", by w wyjazdowej konfrontacji z Rakowem Częstochowa poważnie odpalić - piłkarz sięga pamięcią do sezonu 1999/2000 w ówczesnej II lidze. - Strzelił wówczas hat-tricka i... zaczęło się. Po zaledwie połówce sezonu miał już na tyle bramek, że odchodząc w przerwie zimowej do Odry Wodzisław mógł się pochwalić ogromnym zapasem w klasyfikacji najlepszych snajperów. Wierzę, że teraz będzie podobnie - podkreśla 31-latek.
Być może uda mu się to w starciu w Świnoujściu, choć to Flota wydaje się być faworytem. - Zapowiada się ciekawe widowisko. Wypad nad morze na koniec wakacji? W tym roku jeszcze tam nie byłem, ale byłoby lepiej, gdyby działo się to w okresie urlopowym - zaznacza.
Przed kolejną szansą zastąpienia Krzysztofa Kozika w bramce stanie Jakub Szmatuła, który w meczu z KSZO napędził wszystkim niezłego stracha. Gdy goście wychodzili z kontrą, bramkarz na 15-tym metrze... zawiązywał sznurowadło. - Ma swoje pięć minut i powinien je wykorzystać. Co do tej sytuacji... na pewno byłaby duża oglądalność na kanale youtube - śmieje się Szary.
Będzie to dopiero pierwsza w historii konfrontacja obydwu klubów.
Flota Świnoujście - Piast Gliwice
sobota, 17:00
sędziuje Jarosław Chmiel (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Flota: Żukowski - Falisiewicz, Rygielski, Udarević, Paczkowski, Ciarkowski, Pruchnik, Niewiada, Bodziony, Arifović, Nwaogu.
Piast: Szmatuła - Kaszowski, Klepczyński, Buryan, Szary - Smektała, Zganiacz, Muszalik, Iwan, Biskup - Chałbiński.
- Mamy za sobą atuty czysto piłkarskie. Wielu z nas rozegrało przecież mnóstwo spotkań w ekstraklasie. Co prawda, na jej zapleczu taktyki jest znacznie mniej, ale umiejętnościami powinniśmy rozstrzygać rywalizacje na swoją korzyść. Przede wszystkim musimy szybciej rozprowadzać piłkę. Dwa, trzy kontakty to maksimum. W przeciwnym razie rywal zdąży się ustawić. Tak właśnie było przed tygodniem - wskazuje doświadczony obrońca "Piastunek".
O ile do bloku defensywnego gliwiczan nie można mieć zastrzeżeń, to siła ataku pozostawia wiele do życzenia. Wystarczy tylko wspomnieć, że Roman Maciejak i Michał Chałbiński nie trafili w tym sezonie do siatki. - Spokojnie! Jestem przekonany, że przyjdzie taki moment, w którym w końcu się odblokują. Michała znam jeszcze z czasów gry we Włókniarzu Kietrz. Wtedy po sześciu meczach miał na koncie "zero", by w wyjazdowej konfrontacji z Rakowem Częstochowa poważnie odpalić - piłkarz sięga pamięcią do sezonu 1999/2000 w ówczesnej II lidze. - Strzelił wówczas hat-tricka i... zaczęło się. Po zaledwie połówce sezonu miał już na tyle bramek, że odchodząc w przerwie zimowej do Odry Wodzisław mógł się pochwalić ogromnym zapasem w klasyfikacji najlepszych snajperów. Wierzę, że teraz będzie podobnie - podkreśla 31-latek.
Być może uda mu się to w starciu w Świnoujściu, choć to Flota wydaje się być faworytem. - Zapowiada się ciekawe widowisko. Wypad nad morze na koniec wakacji? W tym roku jeszcze tam nie byłem, ale byłoby lepiej, gdyby działo się to w okresie urlopowym - zaznacza.
Przed kolejną szansą zastąpienia Krzysztofa Kozika w bramce stanie Jakub Szmatuła, który w meczu z KSZO napędził wszystkim niezłego stracha. Gdy goście wychodzili z kontrą, bramkarz na 15-tym metrze... zawiązywał sznurowadło. - Ma swoje pięć minut i powinien je wykorzystać. Co do tej sytuacji... na pewno byłaby duża oglądalność na kanale youtube - śmieje się Szary.
Będzie to dopiero pierwsza w historii konfrontacja obydwu klubów.
Flota Świnoujście - Piast Gliwice
sobota, 17:00
sędziuje Jarosław Chmiel (Warszawa)
Przypuszczalne składy
Flota: Żukowski - Falisiewicz, Rygielski, Udarević, Paczkowski, Ciarkowski, Pruchnik, Niewiada, Bodziony, Arifović, Nwaogu.
Piast: Szmatuła - Kaszowski, Klepczyński, Buryan, Szary - Smektała, Zganiacz, Muszalik, Iwan, Biskup - Chałbiński.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów