- Po raz pierwszy w tym sezonie nie zdobyliśmy bramki w ciągu 90 minut. Szukajmy jednak jakichkolwiek pozytywów. Tym razem nasza obrona zakończyła ten mecz z czystym kontem - mówił Csaba Horvath.
Obrońca Piasta przyznaje: Najgorzej jest odpaść w taki sposób
19.08.2013
Obrońca Piasta był jednak po meczu z Zagłębiem Lubin mocno rozczarowany. - Staraliśmy się strzelić bramkę, ale nie udało się tego zrobić i awansować. Kto nie zdobywa gola w trakcie gry ten musi liczyć na rzuty karne. Najgorzej jest przegrać mecz po 120 minutach ciężkiej walki i odpaść z Pucharu Polski. Nie podchodziłem dzisiaj do "wapna", gdyż strzelanie karnych nie jest moim głównym zadaniem w drużynie. Nie mam z tym jednak problemu, jakbym musiał, to bym strzelał - powiedział Słowak.
Horvath próbował jednak szukać jakichś plusów. - Po raz pierwszy w tym sezonie nie zdobyliśmy bramki w ciągu 90 minut. Szukajmy jednak jakichkolwiek pozytywów. Tym razem nasza obrona zakończyła ten mecz z czystym kontem. Jest to jakieś pocieszenie - dodał.
- Będziemy starać się dalej - na tym meczu sezon się nie kończy - musimy kontynuować naszą pracę i próbować realizować inne cele. Korona, z którą gramy w przyszły poniedziałek, ma swoje problemy, nowego trenera , a nam zostało ponad tydzień do tego meczu. Wiemy co przygotować i pojedziemy tam te punkty wywalczyć - zapewnił były obrońca Zagłębia.
Defensor Piasta zagrał wczoraj na środku obrony obok Mateusza Matrasa, co wcześniej się nie zdarzało. - Z Mateuszem współpracowało mi się w środku obrony bardzo spokojnie, można powiedzieć normalnie. Nie było jakichś większych problemów, dlatego cieszę się, że wyszliśmy "na zero" z tyłu. Niemniej jednak nie udało się awansować, co było naszym celem, dlatego jest to marna pociecha - podkreślił.
Niezadowolony był także Ruben Jurado, który gola nie strzelił, ale w serii rzutów karnych się nie pomylił. - Cóż, za nami bardzo trudne spotkanie, 120 minut arcyciężkiego pojedynku. Karne to zawsze loteria i może je wygrać drużyna niekoniecznie lepsza na boisku. Zagłębie miało w nich więcej szczęścia, ale taki jest futbol. Zostawiliśmy na boisku masę serca, ale jak widać to nie wystarczyło, bo nie mamy szczęścia w takich pucharowych meczach. Osobiście fizycznie dobrze zniosłem te dwie godziny gry, ale po tym meczu mam drobną dolegliwość, z którą sobie będę musiał poradzić w najbliższych dniach. Musimy kontynuować naszą pracę i przygotowywać się do następnego ligowego spotkania z Koroną - zakończył Hiszpan.
Horvath próbował jednak szukać jakichś plusów. - Po raz pierwszy w tym sezonie nie zdobyliśmy bramki w ciągu 90 minut. Szukajmy jednak jakichkolwiek pozytywów. Tym razem nasza obrona zakończyła ten mecz z czystym kontem. Jest to jakieś pocieszenie - dodał.
- Będziemy starać się dalej - na tym meczu sezon się nie kończy - musimy kontynuować naszą pracę i próbować realizować inne cele. Korona, z którą gramy w przyszły poniedziałek, ma swoje problemy, nowego trenera , a nam zostało ponad tydzień do tego meczu. Wiemy co przygotować i pojedziemy tam te punkty wywalczyć - zapewnił były obrońca Zagłębia.
Defensor Piasta zagrał wczoraj na środku obrony obok Mateusza Matrasa, co wcześniej się nie zdarzało. - Z Mateuszem współpracowało mi się w środku obrony bardzo spokojnie, można powiedzieć normalnie. Nie było jakichś większych problemów, dlatego cieszę się, że wyszliśmy "na zero" z tyłu. Niemniej jednak nie udało się awansować, co było naszym celem, dlatego jest to marna pociecha - podkreślił.
Niezadowolony był także Ruben Jurado, który gola nie strzelił, ale w serii rzutów karnych się nie pomylił. - Cóż, za nami bardzo trudne spotkanie, 120 minut arcyciężkiego pojedynku. Karne to zawsze loteria i może je wygrać drużyna niekoniecznie lepsza na boisku. Zagłębie miało w nich więcej szczęścia, ale taki jest futbol. Zostawiliśmy na boisku masę serca, ale jak widać to nie wystarczyło, bo nie mamy szczęścia w takich pucharowych meczach. Osobiście fizycznie dobrze zniosłem te dwie godziny gry, ale po tym meczu mam drobną dolegliwość, z którą sobie będę musiał poradzić w najbliższych dniach. Musimy kontynuować naszą pracę i przygotowywać się do następnego ligowego spotkania z Koroną - zakończył Hiszpan.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów