Obrońca Piasta: Nie wyrównali tylko dlatego, że ktoś nad nami czuwał

28.09.2010
- Tak nie można grać. Nawet, jeśli się prowadzi - przyznaje Paweł Gamla, obrońca Piasta, po pewnie wygranym meczu z Wartą Poznań. Stonowane zapędy zwycięzców mogą cieszyć kibiców z Gliwic.
Po wiktorii z Wartą Poznań gliwicki Piast wskoczył na podium I ligi i oprócz Podbeskidzia jest jedyną ekipą, która w obecnych rozgrywkach nie znalazła pogromcy. - Fakt, że strzeliliśmy cztery gole, na pewno cieszy, ale nie możemy zapominać o tym, jak wyglądała końcówka pierwszej połowy. Rywal nie wyrównał chyba tylko dlatego, że ktoś nad nami czuwał. Tak nie można grać. Nawet, jeśli się prowadzi - przestrzega jednak Paweł Gamla, obrońca niebiesko-czerwonych.

W podobnym tonie wypowiada się także Sławomir Szary: - Możemy być zadowoleni ze zwycięstwa, ale to tylko jeden wygrany mecz i jednocześnie tylko trzy punkty. Tak naprawdę nic wielkiego się nie wydarzyło. Będę się cieszył dopiero wtedy, jeżeli ta wygrana zapoczątkuje jakąś serię, która pozwoli nam piąć się w górę I-ligowej tabeli - dodaje "Szarik".

Po niedzielnej konfrontacji oblegany przez dziennikarzy był również strzelec pierwszego gola, Maycon. Co ciekawe, były gracz Jagiellonii Białystok na pytania odpowiadał... po rosyjsku.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również