Obrońca Piasta: Mając takich ludzi, nie trzeba się martwić o "tyły"

08.03.2011
W swoim debiucie Igor Lewczuk na kibicach Piasta Gliwice zrobił dobre wrażenie. Ruchliwie, ambitnie i skutecznie - tak przeciwko Odrze Wodzisław grał nowy obrońca gliwiczan.
- Lubię grać do przodu. Nie są to tylko polecenia trenera Brosza. Podobnie było w Jagiellonii, gdzie też starałem się "szarpać"  jak tylko mogłem - powiedział Lewczuk. - Oczywiście nie grałoby się tak dobrze, gdyby nie pomoc chłopaków. Mając za plecami takich ludzi jak Klepczyński czy Szmatuła, nie trzeba się martwić o "tyły" - dodał. - Chcę dać szczególnie kibicom jak najwięcej radości z oglądania naszego futbolu.

W pierwszej części gry arbiter mógł podyktować dwa rzuty karne, odgwizdał jednego. Czy słusznie? - Drugi faul był na pewno, ale przy pierwszym to ciężko mi powiedzieć. W ferworze walki się wywróciłem i za to dostałem kartkę. Nie mi oceniać, czy słusznie, czy nie. Sędzia podjął decyzję i już jej nie zmienię - skwitował Lewczuk. 
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również