Obrońca Piasta Gliwice: Przez chwilę myślałem, że gram w Karvinie
06.02.2011
Spotkanie z Karviną było okazją do wspomnień bowiem Buryan przeszedł do Piasta właśnie z tego zespołu. Zawodnik pojawił się na boisku w drugiej połowie wygranej potyczki. - Karvina jest na innym etapie przygotowań. Mają więcej rozegranych meczów, a my dopiero się rozkręcamy. Wynik wprawdzie nie jest najważniejszy, ale my chcemy wygrywać wszystkie mecze, nawet te sparingowe - uważa Czech.
Obrońca był w tym meczu bliski strzelenia bramki samobójczej. - Przez chwilę myślałem, ze jeszcze gram w Karvinie - żartuje zawodnik. - Sytuacja była pod kontrolą. Piłka spadła mi na głowę i zdecydowałem się ja wybić na róg, aby coś złego się nie wydarzyło - wyjaśnia.
Buryan trafił do Gliwic pół roku temu. Miał załatać dziurę na środku obrony. Tymczasem Czech gra na prawym boku obrony. - Nie jest to dla mnie nowość. Już wcześniej grałem na tej pozycji - przyznaje obrońca.
Obrońca był w tym meczu bliski strzelenia bramki samobójczej. - Przez chwilę myślałem, ze jeszcze gram w Karvinie - żartuje zawodnik. - Sytuacja była pod kontrolą. Piłka spadła mi na głowę i zdecydowałem się ja wybić na róg, aby coś złego się nie wydarzyło - wyjaśnia.
Buryan trafił do Gliwic pół roku temu. Miał załatać dziurę na środku obrony. Tymczasem Czech gra na prawym boku obrony. - Nie jest to dla mnie nowość. Już wcześniej grałem na tej pozycji - przyznaje obrońca.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów