Obrońca Odry Wodzisław: O inne wyniki zapytaliśmy dopiero po meczu

16.05.2010
- Wcale nie było tak, że wychodząc wczoraj na boisko byliśmy już pogodzeni z losem. Nie da się jednak ukryć, że podeszliśmy do Wisły zbyt bojaźliwie - przyznaje Marcin Dymkowski.
Odra pożegnała się z elitą, ale w honorowy sposób. Chociaż tyle... - Zagraliśmy z sercem - podkreśla Łukasz Pielorz. - Sytuacja była ciężka, a potrafiliśmy wywieźć remis - dopowiada Marcin Dymkowski. Z drugiej strony, momentami gra Odry za dobrze nie wyglądała. Piłkarze Marcina Brosza sprawiali wrażenie pogodzonym już z losem...

- Nie chodziło o brak wiary, bo my wierzyliśmy. Trzeba jednak przyznać, że trochę przespaliśmy pierwszą połowę. Podeszliśmy do Wisły zbyt bojaźliwie - przyznaje "Dymek". Ostatecznie zabrakło bardzo niewiele, a wszystko to za sprawą korzystnych dla Odry wyników innych drużyn. - W trakcie meczu żadne informacje do nas nie docierały, a powiem szczerze, że nawet w przerwie o to nie pytaliśmy. Skupialiśmy się tylko na sobie. Bez naszej wygranej rezultaty pozostałych drużyn nie miały przecież dla nas żadnego znaczenia - przypomina Pielorz.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również