Obrońca "Niebieskich: Na fanów zawsze możemy liczyć
25.07.2012
- Mamy zaliczkę, ale zdajemy sobie sprawę, że można ją roztrwonić. Dlatego zamierzamy być skoncentrowani. Nie zlekceważymy przeciwnika, to byłoby najgorsze co moglibyśmy zrobić. Musimy potwierdzić to, co pokazaliśmy w pierwszym spotkaniu, a więc, że jesteśmy lepszym zespołem. Zwycięstwo w Chorzowie na pewno dodało nam pewności siebie - podkreśla obrońca Ruchu.
Szyndrowski uważa, że Metalurg niczym nie zaskoczył chorzowian już w pierwszym meczu. - Mieliśmy dobrze rozpracowanego przeciwnika, bo nasi wysłannicy, w tym pierwszy trener, oglądali wcześniej Macedończyków w akcji. Sądzę, że niczym konkretnym nie są nas w stanie zaskoczyć. Pamiętajmy też, że oni rozegrali wcześniej już dwumecz w Lidze Europy. My przed tygodniem zmierzyliśmy się po raz pierwszy o punkty w tym sezonie. Z każdym meczem nasza gra powinna wyglądać coraz lepiej - twierdzi.
Jedyne, czego można się obawiać, to temperatury. - Jeśli wylądujemy na miejscu i rzeczywiście będzie 40 stopni Celsjusza, to będzie naprawdę ciężko. Ale z drugiej strony rywale będą grali w takich samych warunkach. My w dodatku mamy zaliczkę z Chorzowa, którą musimy wybronić. Zobaczymy, na ile uda się nam zaaklimatyzować na miejscu - kończy lewy obrońca.
Szyndrowski uważa, że Metalurg niczym nie zaskoczył chorzowian już w pierwszym meczu. - Mieliśmy dobrze rozpracowanego przeciwnika, bo nasi wysłannicy, w tym pierwszy trener, oglądali wcześniej Macedończyków w akcji. Sądzę, że niczym konkretnym nie są nas w stanie zaskoczyć. Pamiętajmy też, że oni rozegrali wcześniej już dwumecz w Lidze Europy. My przed tygodniem zmierzyliśmy się po raz pierwszy o punkty w tym sezonie. Z każdym meczem nasza gra powinna wyglądać coraz lepiej - twierdzi.
Jedyne, czego można się obawiać, to temperatury. - Jeśli wylądujemy na miejscu i rzeczywiście będzie 40 stopni Celsjusza, to będzie naprawdę ciężko. Ale z drugiej strony rywale będą grali w takich samych warunkach. My w dodatku mamy zaliczkę z Chorzowa, którą musimy wybronić. Zobaczymy, na ile uda się nam zaaklimatyzować na miejscu - kończy lewy obrońca.
Polecane
Ekstraklasa