Obrońca Jagiellonii: Nie muszę oglądać powtórki. Karnego nie było!
W 81. minucie spotkania Filip Modelski wykonał wślizg w polu karnym atakując Tomasza Podgórskiego, po którym ten padł jak rażony gromem. Obrońca "Jagi" był wściekły na decyzję sędziego. W jego opinii - karnego nie powinno było być.
- Mnie się nie wydaje, tylko jestem pewien, że trafiłem w piłkę. Nawet nie muszę patrzeć na powtórki wideo. Sędzia popełnił błąd. Gdyby nie moja czerwona kartka, to prawdopodobnie wygralibyśmy to spotkanie. Byliśmy na dobrej drodze do zwycięstwa. Zostało nam kilkanaście minut spotkania i na pewno stworzylibyśmy sytuację do strzelenia gola - stwierdził "Model".
Swojego vis-a-vis kontrował Adrian Klepczyński. - Nie wiem czy był karny, nie chcę się na ten temat wypowiadać. Myślę jednak, że obrońca rywali wykonał niepotrzebny wślizg. Takiemu zagraniu w polu karnym zawsze wiąże się z dużym ryzykiem - wskazał "Klepa".
Obrońca Piasta żałował natomiast, że gliwiczanie w ostatnich minutach nie zadali ciosu, który zadecydowałby o zwycięstwie "Piastunek". - Stworzyliśmy sobie dziś naprawdę wiele okazji do strzelenia gola. Ale najbardziej szkoda końcówki spotkania. Mieliśmy rzut karny, który zmarnowaliśmy, był jeszcze strzał Damiana Zbozienia... Zremisowaliśmy mecz, który powinniśmy byli wygrać - zakończył Klepczyński.