"O przepaści nie ma mowy"

25.07.2009
- Zaległości treningowe nadrobię w krótkim czasie. Myślę, że to kwestia co najwyżej tygodnia - zapewnia Przemysław Łudziński, pozyskany przez Piast Gliwice w bieżącym okienku transferowym.
Miano najmniej bramkostrzelnej drużyny ekstraklasy to najbardziej nieprzyjemne wspomnienie gliwiczan z poprzedniego sezonu. Jak zapewniają jednak działacze, nowe rozgrywki mają skutecznie zatrzeć drażliwy aspekt nieodległej przeszłości. Z tą myślą sprowadzono latem dwóch napastników - Romana Maciejaka (Nielba Węgrowiec) i Przemysława Łudzińskiego (Śląsk Wrocław). Mają zwiększyć konkurencję w ataku i w krótkim czasie zapracować na pełne zaufanie sztabu szkoleniowego.

Niemałe zamieszanie wywołały zatem słowa trenera, Dariusza Fornalaka, który w wywiadzie udzielonym klubowej stronie internetowej stwierdził, że Łudzińskiego dzieli od Jakuba Smektały przepaść. - Jestem zaskoczony tą wypowiedzią, bo ja osobiście czegoś takiego nie usłyszałem - mówi Łudziński. - Mam wprawdzie lekkie zaległości treningowe, ale o przepaści nie ma mowy. Nadrobię to w krótkim czasie. Myślę, że to kwestia co najwyżej tygodnia - dodaje.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również