Nowy szkoleniowiec Polonii święta spędza... przed komputerem

26.12.2010
- Najchętniej siadam do komputera wieczorem, kiedy ruch w domu już wygaśnie. To takie moje "nocne seanse" z piłką - śmieje się trener Robert Góralczyk, którego czekają pracowite święta.
Nowy trener polonistów okres świąteczny spędza w dużej mierze... przed komputerem. - Oglądałem mecze Polonii i na żywo, i w telewizji, w zasadzie więc jestem "na bieżąco", ale i tak klubowy informatyk dostał ode mnie "misję specjalną". Ja też chyba nawet w święta będę musiał poświęć piłce sporo czasu - podejrzewa Góralczyk. Tym "klubowym informatykiem" w Bytomiu jest Artur Koniuszy. Do jego zadań należy obsługa programu "ProZone", służącego analizom meczowym.

- Poprosiłem trenera Koniuszego o przygotowanie mi "dossier" czternastu piłkarzy Polonii - relacjonuje Góralczyk. Z założenia więc - kawał niezłej roboty. "ProZone" jednak nie z takimi wyzwaniami sobie radził. - Sam w zapisie danego spotkania znajduje wszystkie fragmenty, w których pojawia się konkretny gracz. Selekcjonuje je i odpowiednio przycina - tłumaczy zasady działania Koniuszy, któremu przygotowanie całości materiału, o który prosił szkoleniowiec niebiesko-czerwonych, zabrało mniej więcej 20 godzin.

- A najcięższa robota dopiero nas czeka. Przygotowanie materiału to jedno, zebranie go zaś zupełnie co innego - zaznacza Góralczyk. I to jest właśnie jego najambitniejsze zadanie na najbliższe dni. - Powiem szczerze, że najchętniej siadam do komputera wieczorem, kiedy ruch w domu już wygaśnie. To takie moje "nocne seanse" z piłką - uśmiecha się.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również