Nowy piłkarz Polonii Bytom: Myślę, że nie wskoczę od razu do składu
24.02.2011
- Czy mam szansę na występy w podstawowym składzie od początku rundy. Myślę, że jednak raczej nie. Przyszedłem w ostatnim momencie, drużyna rozegrała już wiele sparingów. Mam nadzieję, że ciężką pracą zapracuję w końcu na debiut w ekstraklasie - mówi defensywny pomocnik. Z bytomianami już jednak zdążył się trochę poznać i jego pierwsze wrażenia są jak najlepsze. - Byłem z Polonią już na obozie, później na chwilę nasze drogi się rozeszły, ale teraz znów jesteśmy razem. Dobrze mnie przyjęli, kilku chłopaków znam z boisk, z Clemence'm Matawu grałem w Podbeskidziu, więc jestem dobrej myśli - wyznaje.
Jego angaż w Polonii może niektórym wydać się ryzykowny. Wszak Podbeskidzie Bielsko-Biała, choć gra klasę niżej, finansowo i organizacyjnie jest raczej na wyższym poziomie niż bytomianie. - W tym momencie nie miało to dla mnie znaczenia, akurat pieniądze nie były najważniejsze. Na razie chcę przede wszystkim ambitnie grać w piłkę - podkreśla. Matusiak stara się też nie zaprzątać sobie głowy ewentualnymi problemami z uzyskaniem licencji na następny sezon. - Szczerze mówiąc, nie interesuję się tą sprawą. To należy do działaczy, a my mamy walczyć o utrzymanie na boisku - dodaje zawodnik.
Choć Matusiak niebawem skończy 26 lat, będzie to dla niego pierwsza styczność z piłką na ekstraklasowym poziomie. Defensywny pomocnik jest niemal przekonany, że Polonia, która ma tyle samo punktów, co zespoły ze strefy spadkowej, utrzyma się w lidze. - Oczywiście, scenariusz, że my spadniemy, a Podbeskidzie awansuje, może się zdarzyć, ale myślę, że jesteśmy w stanie spokojnie utrzymać się na boisku. I zagrać przeciwko bielszczanom w ekstraklasie! - mówi wychowanek Widzewa.
- Nie wydaje mi się, żeby gra w Polonii to było za mało, jak na moje ambicje. To dobry klub, a poza tym trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie od razu wskakuje się do czołowych zespołów - kończy Łukasz Matusiak.
Jego angaż w Polonii może niektórym wydać się ryzykowny. Wszak Podbeskidzie Bielsko-Biała, choć gra klasę niżej, finansowo i organizacyjnie jest raczej na wyższym poziomie niż bytomianie. - W tym momencie nie miało to dla mnie znaczenia, akurat pieniądze nie były najważniejsze. Na razie chcę przede wszystkim ambitnie grać w piłkę - podkreśla. Matusiak stara się też nie zaprzątać sobie głowy ewentualnymi problemami z uzyskaniem licencji na następny sezon. - Szczerze mówiąc, nie interesuję się tą sprawą. To należy do działaczy, a my mamy walczyć o utrzymanie na boisku - dodaje zawodnik.
Choć Matusiak niebawem skończy 26 lat, będzie to dla niego pierwsza styczność z piłką na ekstraklasowym poziomie. Defensywny pomocnik jest niemal przekonany, że Polonia, która ma tyle samo punktów, co zespoły ze strefy spadkowej, utrzyma się w lidze. - Oczywiście, scenariusz, że my spadniemy, a Podbeskidzie awansuje, może się zdarzyć, ale myślę, że jesteśmy w stanie spokojnie utrzymać się na boisku. I zagrać przeciwko bielszczanom w ekstraklasie! - mówi wychowanek Widzewa.
- Nie wydaje mi się, żeby gra w Polonii to było za mało, jak na moje ambicje. To dobry klub, a poza tym trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie od razu wskakuje się do czołowych zespołów - kończy Łukasz Matusiak.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów