Nowy obrońca Ruchu Chorzów: Myślałem, że będzie gorzej
10.08.2013
Ruch pozyskał Gieragę przed sezonem z Łódzkiego KS-u. Nowy nabytek szybko wywalczył miejsce na prawej obronie w drużynie Jacka Zielińskiego. Defensor mówi, że na Górnym Śląsku czuje się... zaskakująco dobrze. - W Chorzowie atmosfera jest w porządku. Ogólnie myślałem, że będzie gorzej, ale w szatni wszystko bardzo dobrze się układa - przyznaje.
Gieraga ma powody by u chorzowskich kibiców... odkupić winy. W sezonie 2011/2012 Ruch uplasował się o punkt za Śląskiem Wrocław w walce o mistrzostwo. Mocno przyczynił się do tego właśnie Gieraga, który strzelił bramkę chorzowianom w barwach ŁKS-u. Ruch zremisował przy Cichej z drużyną z Łodzi 2-2 i wielu twierdziło, że te spotkanie zadecydowało o stracie tytułu na rzecz wrocławian. Drugą bramkę w pamiętnym meczu strzelił natomiast... testowany przez "Niebieskich" Rafał Kujawa. - Tak, tak dokładnie pamiętam to spotkanie... Jeśli chodzi o Rafała, to dobry napastnik, choć ostatnio nie grał w ekstraklasie. Miała na to wpływ również ciężka kontuzja, którą leczył przez rok. Uważam, że to dobry napastnik, szybki, zwrotny, lewonożny. Myślę, że jeśli dobrze przepracuje najbliższy cykl treningowy to będzie tutaj z niego pożytek - zachwala kolegę Gieraga.
Po ostatnim meczu z Cracovią pojawiły się głosy, że Ruch wraca do gry, którą prezentował w poprzednim sezonie. Mecz z mistrzem Polski to idealna okazja, by odkupić wszystkie winy u kibiców. - Przez 80 minut z Cracovią graliśmy tak, jak trener to sobie założył. Nagle wdał się jakiś mały błąd - straciliśmy bramkę i trochę nas to podłamało. Później dostaliśmy drugą... Na pewno szkoda, bo przegraliśmy - można powiedzieć - wygrany mecz. Teraz musimy szukać punktów w kolejnych spotkaniach - mówi "Gieri".
Obrońca Ruchu twierdzi, że drużyna w meczu z "Wojskowymi" musi nawiązać do występu przeciwko Lechowi Poznań, a nawet zagrać jeszcze lepiej. - Musimy zagrać jeszcze lepiej niż z Lechem, bo z nimi tylko zremisowaliśmy. W meczu z Legią każdy z nas będzie musiał dać z siebie 100 procent, a nawet 120. Nie możemy popełniać także prostych błędów indywidualnych. Myślę, że jeśli tak się stanie i każdy z nas da z siebie wszystko to osiągniemy korzystny rezultat i stworzymy dobre widowisko - zapewnia optymistycznie.
Legia Warszawa przyjeżdża do Chorzowa uskrzydlona sukcesem z norweskim Molde. To może skutkować pewnym rozluźnieniem w ekipie mistrza Polski. Nastroje w Chorzowie są jednak bojowe. Trener Zieliński stwierdził, że piłkarzom ze stolicy zawsze ciężko grało się przy Cichej oraz, że "Niebiescy" mają plan na to spotkanie. Gieraga jest za to przekonany, że Legia przyjedzie na Górny Śląsk bardzo zmobilizowana. - Taki klub jak Legia nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek rozluźnienie. Na pewno przyjadą zawodnicy, którzy siedzieli na ławce w meczu z Molde i będą tutaj chcieli grać w piłkę, ale przede wszystkim będą gryźć trawę, by pokazać trenerowi, że w następnym meczu to oni powinni wybiec w podstawie - przekonuje.
"Gieri" liczy, że kibice jak zwykle licznie stawią się przy Cichej, by dopingować swoją drużynę. - Mam nadzieję, że nasi fani stawią się w jak największej ilości i będą nas głośno dopingowali, a my postaramy się udowodnić, że jest dla kogo tutaj przychodzić - kończy obrońca.
Ruch Chorzów - Legia Warszawa
sobota, 20:30
Sędzia Bartosz Frankowski (Toruń).
Gieraga ma powody by u chorzowskich kibiców... odkupić winy. W sezonie 2011/2012 Ruch uplasował się o punkt za Śląskiem Wrocław w walce o mistrzostwo. Mocno przyczynił się do tego właśnie Gieraga, który strzelił bramkę chorzowianom w barwach ŁKS-u. Ruch zremisował przy Cichej z drużyną z Łodzi 2-2 i wielu twierdziło, że te spotkanie zadecydowało o stracie tytułu na rzecz wrocławian. Drugą bramkę w pamiętnym meczu strzelił natomiast... testowany przez "Niebieskich" Rafał Kujawa. - Tak, tak dokładnie pamiętam to spotkanie... Jeśli chodzi o Rafała, to dobry napastnik, choć ostatnio nie grał w ekstraklasie. Miała na to wpływ również ciężka kontuzja, którą leczył przez rok. Uważam, że to dobry napastnik, szybki, zwrotny, lewonożny. Myślę, że jeśli dobrze przepracuje najbliższy cykl treningowy to będzie tutaj z niego pożytek - zachwala kolegę Gieraga.
Po ostatnim meczu z Cracovią pojawiły się głosy, że Ruch wraca do gry, którą prezentował w poprzednim sezonie. Mecz z mistrzem Polski to idealna okazja, by odkupić wszystkie winy u kibiców. - Przez 80 minut z Cracovią graliśmy tak, jak trener to sobie założył. Nagle wdał się jakiś mały błąd - straciliśmy bramkę i trochę nas to podłamało. Później dostaliśmy drugą... Na pewno szkoda, bo przegraliśmy - można powiedzieć - wygrany mecz. Teraz musimy szukać punktów w kolejnych spotkaniach - mówi "Gieri".
Obrońca Ruchu twierdzi, że drużyna w meczu z "Wojskowymi" musi nawiązać do występu przeciwko Lechowi Poznań, a nawet zagrać jeszcze lepiej. - Musimy zagrać jeszcze lepiej niż z Lechem, bo z nimi tylko zremisowaliśmy. W meczu z Legią każdy z nas będzie musiał dać z siebie 100 procent, a nawet 120. Nie możemy popełniać także prostych błędów indywidualnych. Myślę, że jeśli tak się stanie i każdy z nas da z siebie wszystko to osiągniemy korzystny rezultat i stworzymy dobre widowisko - zapewnia optymistycznie.
Legia Warszawa przyjeżdża do Chorzowa uskrzydlona sukcesem z norweskim Molde. To może skutkować pewnym rozluźnieniem w ekipie mistrza Polski. Nastroje w Chorzowie są jednak bojowe. Trener Zieliński stwierdził, że piłkarzom ze stolicy zawsze ciężko grało się przy Cichej oraz, że "Niebiescy" mają plan na to spotkanie. Gieraga jest za to przekonany, że Legia przyjedzie na Górny Śląsk bardzo zmobilizowana. - Taki klub jak Legia nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek rozluźnienie. Na pewno przyjadą zawodnicy, którzy siedzieli na ławce w meczu z Molde i będą tutaj chcieli grać w piłkę, ale przede wszystkim będą gryźć trawę, by pokazać trenerowi, że w następnym meczu to oni powinni wybiec w podstawie - przekonuje.
"Gieri" liczy, że kibice jak zwykle licznie stawią się przy Cichej, by dopingować swoją drużynę. - Mam nadzieję, że nasi fani stawią się w jak największej ilości i będą nas głośno dopingowali, a my postaramy się udowodnić, że jest dla kogo tutaj przychodzić - kończy obrońca.
Ruch Chorzów - Legia Warszawa
sobota, 20:30
Sędzia Bartosz Frankowski (Toruń).
Polecane
Ekstraklasa