Nowy obrońca Polonii Bytom miał grać w... Malezji!
27.02.2012
Baran swego czasu podpisał 5-letni kontrakt z tureckim klubem - Kasimpasa. Szybko jednak zmienił się trener i właśnie tym Czech tłumaczy swoje problemy w Turcji. Z powodu tego konfliktu stracił ostatnie pół roku. - Sprawa dotycząca zaległych pieniędzy, jakie mi się należą, w tej chwili jest w FIFA - mówi Baran.
Kilka miesięcy temu był bliski związania się z malezyjskim klubem Felda United. - Przeszedłem testy, uzgodniłem roczny kontrakt, ale Kasimpasa blokowała mi papiery. Nie mogłem zagrać - tłumaczy.
Jakie wrażenia wywiózł z tego azjatyckiego kraju? - Myślę, że chyba bym się piłkarsko tam nie rozwinął (śmiech). Pomijając już fakt, że cały czas jest bardzo ciepło i wilgotno. Trudno w tych warunkach Europejczykowi naprawdę dobrze grać w piłkę. Ale byłem tak zdeterminowany, żeby znowu zacząć grać, że pewnie podpisałbym tę umowę, gdyby nie tureckie problemy. Na szczęście pojawiła się oferta z Polonii, a stąd mam raptem 300 kilometrów do domu - cieszy się Baran.
Kilka miesięcy temu był bliski związania się z malezyjskim klubem Felda United. - Przeszedłem testy, uzgodniłem roczny kontrakt, ale Kasimpasa blokowała mi papiery. Nie mogłem zagrać - tłumaczy.
Jakie wrażenia wywiózł z tego azjatyckiego kraju? - Myślę, że chyba bym się piłkarsko tam nie rozwinął (śmiech). Pomijając już fakt, że cały czas jest bardzo ciepło i wilgotno. Trudno w tych warunkach Europejczykowi naprawdę dobrze grać w piłkę. Ale byłem tak zdeterminowany, żeby znowu zacząć grać, że pewnie podpisałbym tę umowę, gdyby nie tureckie problemy. Na szczęście pojawiła się oferta z Polonii, a stąd mam raptem 300 kilometrów do domu - cieszy się Baran.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku