Nowy napastnik Polonii: Wierzę, że będę dla zespołu impulsem

12.05.2011
- Widziałem mecz z Cracovią i uważam, że Polonii Bytom jest potrzebny zastrzyk świeżej krwi. Ja jestem od tego, żeby strzelać bramki - mówi Emil Drozdowicz, ściągnięty z GKP Gorzów Wielkopolski.
Z jednym z najlepszych strzelców tego sezonu I ligi, bytomianie wiążą spore nadzieje. Zawodnik ten ma już za sobą krótką przygodę z ekstraklasą - w Arce Gdynia - ale nie wspomina jej najlepiej. - Nie dostałem szansy pokazania się w żadnym meczu. Przyszedłem tam latem i w każdym sparingu wystawiano mnie na innej pozycji. Jasne, że mogłem spróbować się w innej roli, ale z perspektywy czasu, to nie był najlepszy okres dla mnie - wspomina napastnik.

Drozdowicz przeszedł do walczącego o utrzymanie zespołu w dość nietypowym terminie. Wszystko dlatego, że GKP, jego były klub, zmierza do upadłości i zawodnikowi udało się rozwiązać kontrakt. - Tam wszystko zmierzało w kierunku tego, by piłka tam nie istniała. Miasto odwróciło się tylko w jedną stronę - interesowało się tylko żużlem. Głównie to zmusiło mnie do rozstania się z Gorzowem - wyznaje.

Teraz rozpoczyna nowy rozdział w karierze i wierzy, że przyczyni się do utrzymania ekstraklasy w Bytomiu. - Chcę przede wszystkim dostać szansę grania. Wiem, w jakiej sytuacji jest Polonia, widziałem mecz z Cracovią. Zespołowi potrzeba świeżej krwi i myślę, że ja będę dla niego impulsem. Jesteśmy w stanie utrzymać się w ekstraklasie, bo... to jest specyficzna liga, w której każdy może wygrać z każdym. Jestem dobrej myśli. Z kilkoma piłkarzami mojej nowej drużyny się znam z boiska, ale dotychczas graliśmy po przeciwnych stronach barykady - kończy Emil Drozdowicz.
źródło: poloniabytom.com.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również