Nowy nabytek "Niebieskich": Nigdy nie wykiwałem Ruchu!
16.01.2013
Latem 2011 Tymiński - wówczas piłkarz Polonii Bytom - był już na testach medycznych w Ruchu, jednak trafił do Jagiellonii Białystok. Jak do tego doszło? - Wtedy strasznie nalegał na moje przyjście do "Jagi" Michał Probierz, jej ówczesny trener. Non stop telefonował do mnie, bywało, że dwa razy dziennie namawiał do przejścia do Białegostoku. Widziałem, jak bardzo zależy mu na mnie. To było ważne, bo czułem się potrzebny i mogłem liczyć na grę w pierwszej drużynie - podkreśla w rozmowie z dziennikiem "Sport".
Ze strony Waldemara Fornalika natomiast takich zabiegów nie było. - Nie dał mi jasnej, czytelnej deklaracji, że widzi mnie w Ruchu. Mówił tylko, że jestem perspektywicznym zawodnikiem. Wybrałem więc Jagiellonię, a dwa dni później... podziękowano za pracę Probierzowi. Nie uważam jednak pobytu w Białymstoku za czas stracony - zaznacza.
Po półtora roku Ruch ponowił o niego starania. - Jakoś w grudniu dowiedziałem się od menedżera, że jest zainteresowanie mną. Miałem jeszcze inne opcje, ale wybrałem Ruch. Mam nadzieję, że tutaj będę się dalej rozwijał, że wywalczę sobie miejsce w składzie - kończy.
Ze strony Waldemara Fornalika natomiast takich zabiegów nie było. - Nie dał mi jasnej, czytelnej deklaracji, że widzi mnie w Ruchu. Mówił tylko, że jestem perspektywicznym zawodnikiem. Wybrałem więc Jagiellonię, a dwa dni później... podziękowano za pracę Probierzowi. Nie uważam jednak pobytu w Białymstoku za czas stracony - zaznacza.
Po półtora roku Ruch ponowił o niego starania. - Jakoś w grudniu dowiedziałem się od menedżera, że jest zainteresowanie mną. Miałem jeszcze inne opcje, ale wybrałem Ruch. Mam nadzieję, że tutaj będę się dalej rozwijał, że wywalczę sobie miejsce w składzie - kończy.
Polecane
Ekstraklasa