Nowy klub w Opolu?
09.06.2009
Przedstawiciele Oderki wystąpią do Opolskiego Związku Piłki Nożnej z prośbą o umożliwienie gry faktycznie nowego klubu w IV lidze opolskiej - najwyższej w regionie, a nie od najniższego szczebla rozgrywek, czyli klasy C. - Czasu nie zostało dużo, bo myśląc o nowym sezonie, wiele spraw musimy załatwić w najbliższych dniach - przyznał Szymon Janus z Oderki.
- Nie mogę zagwarantować, że decyzja będzie pozytywna - studził entuzjastyczne nastroje zebranych Marek Procyszyn, szef OZPN-u. - Potencjał sportowy jest duży, są też odważne deklaracje władz miasta i to trzeba brać pod uwagę. Ostatecznie jednak wszystko będzie w rękach PZPN-u.
Do końca tego roku nowy klub, który powstanie na gruzach Odry, dostanie z budżetu miasta 300 tysięcy zł. - A w następnym roku damy co najmniej 500 tys. zł - zapowiedział prezydent miasta, Ryszard Zembaczyński. - Oprócz tego poniesiemy koszty wynajmu stadionu i szkolenia młodzieży. Dotychczasowej Odry nie sposób uratować. Nie ma zgody urzędu miasta na spłatę jej długów. Nie znaczy to jednak, że nie zależy nam na dobrej piłce w Opolu. Jestem przekonany, że można ją odbudować. Obrazowo mówiąc, trzeba chwycić byka za rogi - zakończył.
- Nie mogę zagwarantować, że decyzja będzie pozytywna - studził entuzjastyczne nastroje zebranych Marek Procyszyn, szef OZPN-u. - Potencjał sportowy jest duży, są też odważne deklaracje władz miasta i to trzeba brać pod uwagę. Ostatecznie jednak wszystko będzie w rękach PZPN-u.
Do końca tego roku nowy klub, który powstanie na gruzach Odry, dostanie z budżetu miasta 300 tysięcy zł. - A w następnym roku damy co najmniej 500 tys. zł - zapowiedział prezydent miasta, Ryszard Zembaczyński. - Oprócz tego poniesiemy koszty wynajmu stadionu i szkolenia młodzieży. Dotychczasowej Odry nie sposób uratować. Nie ma zgody urzędu miasta na spłatę jej długów. Nie znaczy to jednak, że nie zależy nam na dobrej piłce w Opolu. Jestem przekonany, że można ją odbudować. Obrazowo mówiąc, trzeba chwycić byka za rogi - zakończył.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku