Nowy kierownik Ruchu
19.01.2009
Barteczko zmienił pracę w klubie na urzędnicza. Zapowiadało się nawet, że Ruch wznowi sezon bez kierownika. - Nie łatwo znaleźć kompetentną osobę na to bardzo odpowiedzialne stanowisko. Jeśli trzeba będzie, to sam przejmę te obowiązki - zapowiadał niedawno Bogusław Pietrzak. Szkoleniowiec "Niebieskich" łączyłby już kilka funkcji, bo dodać trzeba, ze jest też koordynatorem grupy młodzieżowych.
Ostatecznie kierownikiem został Urbańczyk, znany przede wszystkim z gry między słupkami Ruchu Radzionków (6 występów w ekstraklasie) i GKS-u Katowice. Nim trafił do tego drugiego klubu, był na testach w Chorzowie. - Przez tydzień trenowałem, ale w końcu "Niebiescy" zdecydowali się na innego golkipera. Teraz szukałem zatrudnienia i w końcu na Cichej znalazłem angaż - uśmiecha się Urbańczyk, który jesienią był asystentem w GKS-ie Tychy.
34-latek liczy, że dzięki stanowisku kierownika będzie mógł podglądać metody szkoleniowe trenerów Pietrzaka i Ryszarda Kołodziejczyka, zajmującego się w Ruchu bramkarzami. - Każdy piłkarz marzy po zakończeniu kariery o trenerce. Zobaczymy. Najpierw chcę wdrożyć się w obowiązki kierownika - dodaje.
Ostatecznie kierownikiem został Urbańczyk, znany przede wszystkim z gry między słupkami Ruchu Radzionków (6 występów w ekstraklasie) i GKS-u Katowice. Nim trafił do tego drugiego klubu, był na testach w Chorzowie. - Przez tydzień trenowałem, ale w końcu "Niebiescy" zdecydowali się na innego golkipera. Teraz szukałem zatrudnienia i w końcu na Cichej znalazłem angaż - uśmiecha się Urbańczyk, który jesienią był asystentem w GKS-ie Tychy.
34-latek liczy, że dzięki stanowisku kierownika będzie mógł podglądać metody szkoleniowe trenerów Pietrzaka i Ryszarda Kołodziejczyka, zajmującego się w Ruchu bramkarzami. - Każdy piłkarz marzy po zakończeniu kariery o trenerce. Zobaczymy. Najpierw chcę wdrożyć się w obowiązki kierownika - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa