Nowy inwestor Górnika był o krok od ponownego wsparcia Ruchu
30.06.2011
Szefem firm "Budus" jest Aleksander Ćwik. Jego syn był kiedyś nawet w zarządzie Ruchu. Rok temu firma budowlana była bliska ponownego wsparcia klubu z Cichej.
- Byliśmy z Aleksandrem Ćwikiem oraz Mariuszem Klimkiem, wtedy głównym udziałowcem Ruchu, u prezydenta Chorzowa, Marka Kopla. "Budus" był zainteresowany budową nowego stadionu przy Cichej. Zaproponował też powstanie spółki celowej, która powiązałaby różne inwestycje okołostadionowe ze sobą, a profity z je działalności czerpałby Ruch. Jak sobie przypomina, dogadane były już wstępne warunki transakcji. Niestety, ze względów ekonomicznych miasto wycofało się z tego interesu - wspomina Mariusz Śrutwa, były piłkarz i obecny udziałowiec "Niebieskich".
- Szkoda, bo pamiętam, że w bardzo ciężkich czasach, gdy Ruchem zawiadywało jeszcze stowarzyszenie, Ćwik sponsorował klub, dawał sporo pieniędzy na zespół. Był też przez lata wielkim sympatykiem Ruchu. W nagrodę podczas któregoś ze spotkać z Lechem Poznań przy Cichej dostał zaproszenie od poznańskich działaczy do loży "Kolejorza", bo w chorzowskiej nie było dla niego miejsca... - dodaje
- Byliśmy z Aleksandrem Ćwikiem oraz Mariuszem Klimkiem, wtedy głównym udziałowcem Ruchu, u prezydenta Chorzowa, Marka Kopla. "Budus" był zainteresowany budową nowego stadionu przy Cichej. Zaproponował też powstanie spółki celowej, która powiązałaby różne inwestycje okołostadionowe ze sobą, a profity z je działalności czerpałby Ruch. Jak sobie przypomina, dogadane były już wstępne warunki transakcji. Niestety, ze względów ekonomicznych miasto wycofało się z tego interesu - wspomina Mariusz Śrutwa, były piłkarz i obecny udziałowiec "Niebieskich".
- Szkoda, bo pamiętam, że w bardzo ciężkich czasach, gdy Ruchem zawiadywało jeszcze stowarzyszenie, Ćwik sponsorował klub, dawał sporo pieniędzy na zespół. Był też przez lata wielkim sympatykiem Ruchu. W nagrodę podczas któregoś ze spotkać z Lechem Poznań przy Cichej dostał zaproszenie od poznańskich działaczy do loży "Kolejorza", bo w chorzowskiej nie było dla niego miejsca... - dodaje
Polecane
Ekstraklasa