Nowy gracz "Niebieskich": Ruch jest bardzo znany w Czechach i na Słowacji

01.09.2011
- Bardzo chcę grać, więc gdy dowiedziałem się, że Ruch Chorzów szuka lewego, lewonożnego obrońcy, nie wahałem się ani chwili przed przyjazdem na testy - mówi Tomas Josl, nowy gracz "Niebieskich".
Czech trafił na Cichą w ostatnim dniu okienka transferowego, jednak jego transfer do Ruchu był zapowiadany już wcześniej. Dlaczego piłkarz zdecydował się kontynuować karierę w Polsce? - Przez pięć i pół roku grałem w Tatranie Prešov, więc uznałem, że dla mojego rozwoju pora coś zmienić. Najpierw pojawiła się oferta I-ligowego rumuńskiego klubu Gaz Metan Medias. Nawet nieźle sobie tam radziłem, ale w klubie było trzech lewych obrońców, więc wiedziałem, że bardzo długo musiałbym czekać na swoją szansę - tłumaczy.

Zawodnik już wcześniej słyszał o 14-krotnym mistrzu Polski. - To bardzo znany klub w Czechach i na Słowacji, wiem, że Ruch ma wspaniałe tradycje, wspaniałą historię i wiele tytułów mistrzowskich na koncie - przyznaje.

- Najpierw muszę przywyknąć do trochę innego trenowania niż na Słowacji. Trener dał mi dwa tygodnie na zaaklimatyzowanie się. Ale ja od razu podejmuję walkę o miejsce w składzie. Nie mam żadnych kompleksów, choć wiem, że na treningach muszę się pokazać trenerowi z jak najlepszej strony - dodaje zawodnik, który w Polsce zna już kilku piłkarzy. - Dobrze się znam z Robertem Jeżem i Pavelem Sultesem z Polonii Warszawa oraz Ondrzejem Szourkiem z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Rozmawiałem też przed przyjściem do Ruchu z Borisem Peskoviciem z Górnika Zabrze, z którym grałem w Tatranie Preszow - zakończył.
źródło: ruchchorzow.com.pl

Przeczytaj również