"Nowi" dochodzą do głosu w Piaście

28.10.2014
W Gliwicach coraz większą rolę w drużynie zaczynają odgrywać zawodnicy sprowadzeni przed sezonem, a którzy do tej pory nie mieli miejsca w składzie. Ich notowania sukcesywnie rosną.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Przed sezonem do Gliwic, w wyniku kompromisu pomiędzy trenerem i działaczami, trafili piłkarze zarówno polscy jak i zagraniczni. Głównie za sprawą Zdzisława Kręciny, który wykorzystał swoje kontakty i umiejętność negocjacji, trafili tacy piłkarze jak Dawid Janczyk, Piotr Brożek, Konstanin Vassiljev, Hebert czy Sasza Żivec.
Z wyżej wymienionych graczy jedynie Piotr Brożek wywalczył sobie miejsce w składzie od początku, ale widać, że przy Okrzei przychodzi czas pozostałych.
Trener Angel Perez Garcia bardzo długo przekonywał się do tych zawodników. Wszyscy albo musieli nadrabiać zaległości treningowe, albo późno dołączyli do zespołu. Najszybciej udało się to Brożkowi, a Dawid Janczyk w końcu zaczął być brany pod uwagę w meczowej osiemnastce. Napastnik okazję do zaprezentowania swoich umiejętności powinie także dostać w Pucharze Polski, w którym Piast zagra z GKS-em Bełchatów.
Obrońca Hebert przez ponad dwa miesiące nie mógł występować w polskiej ekstraklasie z powodów proceduralnych, gdyż tak długo biurokratyczna machina "mieliła" sprawę jego pobytu i pracy w naszym kraju. W końcu jednak zagrał w sobotnim meczu z Jagiellonią i nie może być do końca zadowolony ze swojego występu. O ile jeszcze w ofensywie Brazylijczyk był widoczny, to w obronie dobre zagrania przelatał złymi.
Podobną ocenę należy wystawić Vassiljevowi. Estończyk dobrze zaczął, widać było, że lubi być przy piłce. W drugiej połowie wyraźnie opadł z sił i nie był tak widoczny i waleczny.
Najlepiej z trójki wypadł Żivec, który rozkręcał się z minuty na minutę. W drugiej części spotkania, gdy trwał napór Piasta, Słoweniec popisał się kilkoma efektownymi rajdami lewą stroną. Niestety nie przyniosły one żadnego skutku.
Notowania zawodników sprowadzonych do Gliwic za namową działaczy są obecnie wyższe niż piłkarzy, których polecił były już asystent trenera Angela - Aloisio. Bramkarz Alberto Cifeuntes nie popisał się przy drugiej bramce, a Tunezyjczyk Amine Hadj Said i Armando Nieves nadal są odsunięci przez działaczy od pierwszej drużyny.
źródło: Sport

Przeczytaj również