"Niżej od zabrzan znajdziemy w tabeli drużyny znacznie silniejsze"

21.05.2013
- U nas tak właśnie jest. Za chwilę Piast może wystartować w kwalifikacjach do Ligi Europy, a w następnym sezonie będzie bronił się przed spadkiem - mówi Sylwester Czereszewski, były reprezentant Polski.
Piast w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze. Piłkarze Marcina Brosza zajmują trzecie miejsce w lidze i tylko oni sami mogą sobie przeszkodzić w awansie do europejskich pucharów. Czym imponują gliwiczanie? - Przygotowaniem fizycznym. Nawet w końcówkach atakują rywali 5-6 zawodnikami, podczas gdy inni angażują do szybkiego szturmu 2-3 graczy. Nie powiedziałbym jednak, że Piast preferuje futbol siłowy. Dobrze się na to patrzy, piłka chodzi od nogi do nogi. Trzecie miejsce w tabeli nie jest dziełem przypadku. Ci piłkarze na to zapracowali, bo spisują się dzisiaj lepiej niż tak zwani faworyci do pucharów - wskazuje Sylwester Czereszewski, były reprezentant Polski.

Gdyby Piastowi udało się utrzymać obecną lokatę do końca rozgrywek, byłby to drugi sezon z rzędu, w którym śląski zespół kończy na podium. Jednak patrząc na obecną tabelę, gra w pucharach niekoniecznie może pozytywnie wpłynąć na zespół, co udowadnia (nie po raz pierwszy) Ruch Chorzów.

- Ale u nas tak właśnie jest. Za chwilę Piast może wystartować w kwalifikacjach do Ligi Europy, a w następnym sezonie będzie bronił się przed spadkiem. Brak stabilizacji sportowej to cecha charakterystyczna polskiej ekstraklasy. Ruch wcale słabym zespołem nie jest, a jednak poległ u siebie w starciu z dużo słabszą Pogonią. W ogóle w tej rundzie gorzej niż szczecinianie w piłkę nie gra nikt - uważa Czereszewski.

Mimo tak słabej rundy wiosennej, wciąż szanse na puchary ma Górnik Zabrze. - Jak na ten potencjał kadrowy, którym dysponuje trener Nawałka, to i tak bilans wychodzi na plus. Zespół jest przecież cały czas w czubie i dostarczył kibicom w tym sezonie sporo emocji. Niżej od zabrzan znajdziemy w tabeli drużyny znacznie silniejsze, przynajmniej w teorii - podkreśla były piłkarz m.in. Legii Warszawa i Odry Wodzisław.
źródło: SPORT

Przeczytaj również