Nikt znany nie chce walczyć z Adamkiem

27.11.2009
Tomasz Adamek miał stoczyć kolejną walkę w wadze ciężkiej już 6 lutego 2010 roku, a jego przeciwnikiem miał być ktoś z "nazwiskiem". Okazuje się, że na znanego przeciwnika nie ma co liczyć.
Mówiło się, że Adamek będzie walczyć na początku lutego z Michaelem Grantem, Jamesem Toneyem lub Hasimem Rahmanem, ale ostatecznie nie doszło do porozumienia z żadnym z nich.

- Żadnemu nie pasował termin. Trzeba by wziąć się do roboty już w tej chwili, najpóźniej w następnym tygodniu, bo walka oznacza dwa miesiące ciężkich treningów. Tymczasem właśnie mieliśmy Dzień Indyka, zaraz będzie Boże Narodzenie i Nowy Rok. Nikt nie chciał się zgodzić, żeby harować wtedy, gdy można leżeć, jeść i pić - powiedział Ziggy Rozalski, amerykański współpromotor Adamka.

Polskiemu bokserowi pozostała więc opcja rezerwowa i walka z chętnym Jasonem Estradą. Zawodnik ten na 16 zwycięstw rywali nokautował zaledwie cztery razy. To bardzo przeciętny dorobek jak na zawodnika wagi ciężkiej.

Więcej w "Gazecie Wyborczej"
źródło: Gazeta Wyborcza/onet.pl

Przeczytaj również