Nikt nie wie, co dolega obrońcy Ruchu. Nie poleci do Turcji?

28.01.2013
Kontuzje nie opuszczają Ruchu Chorzów w tym sezonie. Jest ryzyko, że z ich powodu na zgrupowanie do Turcji nie będą mogli polecieć obrońcy Marek Szyndrowski i Maciej Sadlok.
- Najbliżej wznowienia treningów jest Maciek, który w czwartek przeszedł zabieg usunięcia "gangliona na guzowatości kości piętowej" - tłumaczy Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta "Niebieskich". W przypadku Maćka istnieje możliwość, że zostanie w domu, gdy my pojedziemy na obóz, ale to najgorszy z możliwych scenariuszy. Wersja bardziej optymistyczna zakłada, że poleci z nami do Turcji i w drugiej części zgrupowania będzie już normalnie trenował - dodaje.

A jak wygląda sytuacja Gabora Straki, który był od dawna kontuzjowany? - Trenuje już indywidualnie, choć są to zajęcia rehabilitujące, ponieważ nadal istnieje stan zapalny w operowanej nodze. Na jakim etapie jest rehabilitacja wykaże badanie USG - podkreśla.

Najgorzej na dziś jest jednak z Markiem Szyndrowskim. - Kiepsko to wygląda. Był już na kilku konsultacjach u wszystkich możliwych lekarzy i nikt nie wie, co mu dolega. Dzisiaj jedzie jeszcze do Piekar Śląskich, do doktora Jerzego Grzywocza, który kiedyś pracował przy kadrze narodowej. Marka odczucia mówią o bólu w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Jeśli jego przypadłość nie ustąpi, może się nie znaleźć w ekipie na wyjazd do Turcji. Wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach - kończy Włodzimierz Duś.
źródło: Sport

Przeczytaj również