Nieudany powrót Juszczyka do Krakowa. Wszystko przez szybkie piłki

30.08.2010
W meczu Wisły Kraków z Polonią Bytom wystąpił tylko jeden wychowanek gospodarzy. W dodatku... w barwach gości. Mowa o Marcinie Juszczyku, bramkarzu bytomskiego zespołu.
Meczu ze swoim pierwszym klubem nie będzie miło wspominał. Puścił dwie bramki, a jego zespół wrócił do domu bez zdobyczy punktowej. - W dzisiejszych czasach piłki latają tak szybko, że bramkarz nie ma czasu na wybijanie ich do przodu czy boku. Po prostu starałem się obronić strzał zawodnika Wisły. Nikomu od nas nie udało się do piłki dobiec, zrobił to "Żuraw" - wspomina akcję Juszczyk, po której Maciej Żurawski zdobył zwycięską bramkę. - Nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji, bo choć Wisła jest mocnym zespołem, to teraz była średnio dysponowana - dodaje bramkarz.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również