Niespodzianka we Wrocławiu, Diablice ponownie na podium
20.10.2014
W fazie grupowej Diablice nie spisywały się najlepiej, ale i tak zdołały wygrać oba mecze - najpierw uporały się z Syrenkami Warszawa po przyłożeniu Dominiki Żurek, a następnie wygrały 12-5 z Juvenią Kraków. W półfinale - można już powiedzieć, tradycyjnie - na zespół z Rudy Śląskiej czekały mistrzynie Polski - Biało-Zielone Ladies Gdańsk.
Zakończyło się - niestety - kolejną porażką rudzianek, jednak kto wie, jak potoczyłoby się spotkanie, gdyby nie błąd prowadzącej mecz sędzi. Diablice zaczęły zamykać rywalki na ich połowie, przez co gdańszczanki zaczęły się gubić. W pewnym momencie, zmierzająca na pole punktowe Oliwia Dąbrowska została zatrzymana atakiem na szyję, za co faulująca powinna zostać ukarana żółtą kartką (i w efekcie czasowym wykluczeniem). Nasz zespół, gdyby otrzymał rzut karny, miałby wyśmienitą okazję, by wyjść na prowadzenie.
Po tej sytuacji rudzianki zostały wytrącone z rytmu, co szybko się zemściło. Po pierwszym przyłożeniu Biało-Zielonych, Diablice już się nie podniosły i przegrały 0-35. Na szczęście, na "mały finał" nasze zawodniczki potrafiły się skoncentrować, dzięki czemu rozegrały najlepszy mecz w tym turnieju, pokonując Legię Warszawa 17-5.

Fot. Rugby Ruda Śląska
Mimo że finał rozgrywany był bez udziału Diablic, to i tak warto o nim wspomnieć bowiem doszło w nim do niespodzianki - Biało-Zielone przegrały z Black Roses Poznań 7-29. To pierwsza porażka mistrzyń Polski od trzech lat, która sprawia, że w tym sezonie walka o złoty medal może okazać się niezwykle emocjonująca.
W klasyfikacji generalnej mistrzostw Polski Diablice zajmują trzecie miejsce (23 punkty), jednak strata do drugich Black Roses wynosi dziewięć punktów. Z tego powodu bardziej trzeba zwracać uwagę na to, co dzieje się za plecami rudzianek - na czwartej pozycji znajduje się Legia, która traci do śląskiej drużyny trzy "oczka". Taką samą stratę mają Tygrysice Sochaczew.
Trzeba jednak pamiętać, że Diablice z reguły lepiej spisują się wiosną niż jesienią, więc jeszcze nie należy skreślać szans na obronę srebrnego medalu z poprzedniego sezonu. To właśnie dzięki temu sukcesowi rugbystki z Rudy Śląskiej zostały dzień przed wrocławskim turniejem uhonorowane przez prezydent miasta Grażynę Dziedzic za wybitne osiągnięcia sportowe.

Fot. Rugby Ruda Śląska
Do końca sezonu zostały trzy turnieje. Jeden z nich odbędzie się w Rudzie Śląskiej - najlepsze zespoły w Polsce pojawią się na Burloch Arenie 25 kwietnia.
We Wrocławiu Diablice grały w składzie: Hojeńska, Radzikowska, Żurek 5, Piekorz 15, Łuksik 4, Bober 5, Dąbrowska 5 oraz Sikora, Hadelka, Brodacka, Dymek, Cebula.
Zakończyło się - niestety - kolejną porażką rudzianek, jednak kto wie, jak potoczyłoby się spotkanie, gdyby nie błąd prowadzącej mecz sędzi. Diablice zaczęły zamykać rywalki na ich połowie, przez co gdańszczanki zaczęły się gubić. W pewnym momencie, zmierzająca na pole punktowe Oliwia Dąbrowska została zatrzymana atakiem na szyję, za co faulująca powinna zostać ukarana żółtą kartką (i w efekcie czasowym wykluczeniem). Nasz zespół, gdyby otrzymał rzut karny, miałby wyśmienitą okazję, by wyjść na prowadzenie.
Po tej sytuacji rudzianki zostały wytrącone z rytmu, co szybko się zemściło. Po pierwszym przyłożeniu Biało-Zielonych, Diablice już się nie podniosły i przegrały 0-35. Na szczęście, na "mały finał" nasze zawodniczki potrafiły się skoncentrować, dzięki czemu rozegrały najlepszy mecz w tym turnieju, pokonując Legię Warszawa 17-5.

Fot. Rugby Ruda Śląska
Mimo że finał rozgrywany był bez udziału Diablic, to i tak warto o nim wspomnieć bowiem doszło w nim do niespodzianki - Biało-Zielone przegrały z Black Roses Poznań 7-29. To pierwsza porażka mistrzyń Polski od trzech lat, która sprawia, że w tym sezonie walka o złoty medal może okazać się niezwykle emocjonująca.
W klasyfikacji generalnej mistrzostw Polski Diablice zajmują trzecie miejsce (23 punkty), jednak strata do drugich Black Roses wynosi dziewięć punktów. Z tego powodu bardziej trzeba zwracać uwagę na to, co dzieje się za plecami rudzianek - na czwartej pozycji znajduje się Legia, która traci do śląskiej drużyny trzy "oczka". Taką samą stratę mają Tygrysice Sochaczew.
Trzeba jednak pamiętać, że Diablice z reguły lepiej spisują się wiosną niż jesienią, więc jeszcze nie należy skreślać szans na obronę srebrnego medalu z poprzedniego sezonu. To właśnie dzięki temu sukcesowi rugbystki z Rudy Śląskiej zostały dzień przed wrocławskim turniejem uhonorowane przez prezydent miasta Grażynę Dziedzic za wybitne osiągnięcia sportowe.

Fot. Rugby Ruda Śląska
Do końca sezonu zostały trzy turnieje. Jeden z nich odbędzie się w Rudzie Śląskiej - najlepsze zespoły w Polsce pojawią się na Burloch Arenie 25 kwietnia.
We Wrocławiu Diablice grały w składzie: Hojeńska, Radzikowska, Żurek 5, Piekorz 15, Łuksik 4, Bober 5, Dąbrowska 5 oraz Sikora, Hadelka, Brodacka, Dymek, Cebula.
Polecane
Sporty inne