Niespełnione marzenie kapitana Piasta Gliwice

20.06.2009
- Ameryki nie odkryję mówiąc, że bardzo chciałbym wreszcie strzelić bramkę w ekstraklasie - mówi Jarosław Kaszowski, kapitan Piasta Gliwice, klubu, który jako pierwszy w naszym regionie wznowił treningi.
Czy szybkie "wejście" w okres przygotowawczy poskutkuje w zespole "Piastunek" lepszym startem w lidze? - Mieliśmy dwa tygodnie wolnego. Tak zaplanował trener Fornalak i liczę, że decyzja okaże się trafna. Mam na myśli sytuację sprzed roku, kiedy początek rozgrywek był opóźniany. Chciałbym żeby w tym roku liga ruszyła zgodnie z planem. Rozpoczynając walkę o punkty z końcem sierpnia wierzę, że będziemy optymalnie przygotowani do nowego sezonu - uważa Jarosław Kaszowski.

Wraz ze wznowieniem treningów, "Kasza" przedłużył umowę w Piaście do czerwca 2010 roku. Zawodnik nie ukrywa, że na piłkarskich boiskach ma jeszcze jeden cel do zrealizowania. - Miałem już marzenia związane z awansem do ekstraklasy. Wtedy wydawały się one mało realne, jednak rzeczywistość okazała bardziej pomyślna. Ameryki nie odkryję mówiąc, że bardzo chciałbym wreszcie strzelić bramkę na najwyższym szczeblu rozgrywek. Do tej pory ta sztuka mi się nie udała - dodaje 31-latek.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również