(Nie)przypadkowa obecność?

17.11.2014
W ostatnich tygodniach częstym gościem na meczach nie tylko pierwszej, ale i drugiej drużyny gliwiczan jest Radosław Mroczkowski. Spekuluje się, że mógłby wkrótce podjąć pracę przy Okrzei.
Rafał Rusek/Pressfocus
47-letni Radosław Mroczkowski od końcówki września 2013 roku pozostaje bez pracy. Jego nazwisko w tym czasie było łączone z kilkom klubami, m.in. Piastem (przed zatrudnieniem Angela Pereza Garcii) czy GKS-em Tychy. Ostatecznie szkoleniowiec nigdzie nie "zakotwiczył", ale to nie znaczy, że nie pojawia się na meczach.

Ostatnio niemal regularnie można zobaczyć byłego trenera Widzewa na stadionie przy ul. Okrzei. Niedawno pojawił się nawet na meczu... trzecioligowych rezerw Piasta, co - jak można się domyślać - wywołało szereg spekulacji na jego temat. W klubowych kuluarach można usłyszeć, że Mroczkowski jest przymierzany do pracy w Gliwicach. Mógłby on pełnić kilka funkcji związanych zarówno z pierwszą, jak i drugą drużyną.

Uważa się, że po odsunięciu Aloisio - asystenta trenera Angela Pereza Garcii - sztab jest zbyt mały i Mroczkowski mógłby zająć jego miejsce. Drugą z opcji jest funkcja łowcy talentów dla byłego trenera Widzewa. Jak wiadomo Mroczkowski pracował z młodzieżowymi reprezentacjami Polski i potrafi wyszukać zdolnych młodzieżowców. Ostatnią z możliwości jest zatrudnienie 47-letniego szkoleniowca w roli trenera rezerw Piasta, które w ostatnim czasie spisują się poniżej oczekiwań.
źródło: Sport

Przeczytaj również