"Niemcy? Arek Piech nie jest piłkarzem na Bundesligę"
02.01.2013
Mówi się, że Piech mógłby trafić do Rosji albo Turcji. - Odejście Arka Piecha to jest jeden wielki koncert życzeń. Klub chce zarobić na nim niemałe pieniądze. Wiemy, że rynek jest bardzo trudny i nie jest łatwo sprzedać piłkarza. Nie wiem, czy będzie tak łatwo w przypadku Piecha, choć to jest ostatni dzwonek, żeby ten chłopak jeszcze gdzieś sobie pograł. Sam jestem ciekaw, czy trafi do Rosji, czy Turcji. Myślę, że to są idealne kierunki dla niego - komentuje Gilewicz.
A gdzie nie powinien wyjeżdżać snajper "Niebieskich"? - Przeczytałem gdzieś, że było zainteresowanie z Bundesligi. Powiem szczerze, że troszeczkę się śmieję, bo Arek nie jest piłkarzem na Bundesligę, on nie ma tych umiejętności - uważa były napastnik m.in. Ruchu.
Jeśli Piech odejdzie, chorzowianie będą mieli spory ból głowy, kim zastąpić bramkostrzelnego zawodnika. - Ciężko będzie go zastąpić, bo on idealnie pasował do tego klubu, systemu, bardzo dobrze się tu czuł, często wygrywał spotkania w pojedynkę, gra była podporządkowana jemu i wszystko się układało. Mało jest piłkarzy takiego pokroju, z taką dynamiką, szybkością, jak na polską ekstraklasę - chwali "Gilu".
- W tym momencie nie widzę następcy, ale przeszłość pokazała, że Ruch potrafi dawać piłkarzom drugą szansę i oni się tutaj odblokowują. Z drugiej strony muszę krytycznie powiedzieć, że nie wierzę w Andrzeja Niedzielana. On nie pokazuje swoich walorów, co robił skutecznie w przeszłości - przyznaje Gilewicz.
A gdzie nie powinien wyjeżdżać snajper "Niebieskich"? - Przeczytałem gdzieś, że było zainteresowanie z Bundesligi. Powiem szczerze, że troszeczkę się śmieję, bo Arek nie jest piłkarzem na Bundesligę, on nie ma tych umiejętności - uważa były napastnik m.in. Ruchu.
Jeśli Piech odejdzie, chorzowianie będą mieli spory ból głowy, kim zastąpić bramkostrzelnego zawodnika. - Ciężko będzie go zastąpić, bo on idealnie pasował do tego klubu, systemu, bardzo dobrze się tu czuł, często wygrywał spotkania w pojedynkę, gra była podporządkowana jemu i wszystko się układało. Mało jest piłkarzy takiego pokroju, z taką dynamiką, szybkością, jak na polską ekstraklasę - chwali "Gilu".
- W tym momencie nie widzę następcy, ale przeszłość pokazała, że Ruch potrafi dawać piłkarzom drugą szansę i oni się tutaj odblokowują. Z drugiej strony muszę krytycznie powiedzieć, że nie wierzę w Andrzeja Niedzielana. On nie pokazuje swoich walorów, co robił skutecznie w przeszłości - przyznaje Gilewicz.
Polecane
Ekstraklasa