Niedzielan przejmie numer zarezerwowany dotąd dla Śrutwy?
18.02.2010
- Jeszcze nie grałem w piłkę, gdy na meczach pytałem ojca: "Kto jest najlepszy na boisku?". "Ten, który strzela najwięcej bramek" - uśmiechał się tata. Nie dawałem jednak za wygraną i dopytywałem się o jego numer. Wtedy pierwszy raz usłyszałem o magicznej dziesiątce i już wiedziałem, że nie chcę grać z żadnym innym numerem. Tylko z "dychą", bo to numer zarezerwowany dla najlepszych - stwierdził kiedyś w wywiadzie z dziennikarzem "Gazety Wyborczej" Śrutwa, ulubieniec chorzowskich kibiców. Po tym, jak w 2006 roku zrezygnował z niego trener Marek Wleciałowski, część kibiców w ostry sposób wyraziła swoją dezaprobatę.
- Postanowiliśmy również, że nikt z zawodników nie założy koszulki z numerem "10", bo ona należała do Mariusza - przyznał wtedy Wojciech Grzyb. Tylko on w oczach niektórych sympatyków był godzien ubrać ten trykot aż do momentu, kiedy w Chorzowie zaczął grać Niedzielan. Jego efektowna, skuteczna gra porwała kibiców, a ostatnia decyzja o odrzuceniu lukratywnej oferty Polonii Warszawa i pozostaniu w Ruchu wzbudziła ich uznania.
- Mało kto zdecydowałby się zostać w klubie, który ma określone problemy finansowe, a nie zarabiać ogromnych pieniędzy gdzie indziej. Decyzja Andrzeja była godna szacunku. Kibice pewnie jeszcze nie raz dadzą temu wyraz - dodał niedawno Grzyb i się nie pomylił.
Serwis Niebiescy.pl sporządził sondę, w której zadał pytanie, czy Niedzielan powinien wiosną grać z numerem "10". 77 procent odpowiadających było "na tak".
Zobacz wyniki ankiety i przeczytaj materiał na Niebiescy.pl >
- Postanowiliśmy również, że nikt z zawodników nie założy koszulki z numerem "10", bo ona należała do Mariusza - przyznał wtedy Wojciech Grzyb. Tylko on w oczach niektórych sympatyków był godzien ubrać ten trykot aż do momentu, kiedy w Chorzowie zaczął grać Niedzielan. Jego efektowna, skuteczna gra porwała kibiców, a ostatnia decyzja o odrzuceniu lukratywnej oferty Polonii Warszawa i pozostaniu w Ruchu wzbudziła ich uznania.
- Mało kto zdecydowałby się zostać w klubie, który ma określone problemy finansowe, a nie zarabiać ogromnych pieniędzy gdzie indziej. Decyzja Andrzeja była godna szacunku. Kibice pewnie jeszcze nie raz dadzą temu wyraz - dodał niedawno Grzyb i się nie pomylił.
Serwis Niebiescy.pl sporządził sondę, w której zadał pytanie, czy Niedzielan powinien wiosną grać z numerem "10". 77 procent odpowiadających było "na tak".
Zobacz wyniki ankiety i przeczytaj materiał na Niebiescy.pl >
Polecane
Ekstraklasa