Niedzielan odbuduje się w Chorzowie? Już raz tego dokonał w Zabrzu
22.07.2009
Jednak już w środę zawodnik przejdzie testy medyczne. Cześć z nich odbędzie się w Chorzowie, a cześć w Zabrzu. Co zadecydowało o tym, że piłkarz trafił do Ruchu? - Najważniejsze jest to, że ten klub gra w ekstraklasie. Była oferta z ŁKS-u, ale ten klub jest zawieszony w próżni i z Górnika, ale pierwszeństwo mieli "Niebiescy". Wpływ na moją decyzją miała też osoba Waldemara Fornalika. To właśnie ten szkoleniowiec nie bał się na mnie postawić w momencie, gdy pojawiłem się przy Roosevelta - wyjaśnia Niedzielan.
Negocjacje napastnika z Ruchem trwały dobre dwa tygodnie. - Trochę to trwało, ale wypadało się trochę potargować. Gdybym jednak myślał tylko o pieniądzach, to nie grałbym w Ruchu, tylko trenował z ME Wisły i miał święty spokój. Liczyła się tylko możliwość gry, a w Chorzowie ją dostanę. Jestem człowiekiem ambitnym i trudno mi było żyć ze świadomością, że jestem w klubie, w którym tak naprawdę nikt mnie nie potrzebuje. Proszę mi wierzyć, to fatalne uczucie, któremu nikomu nie życzę - kończy 31-letni piłkarz.
Negocjacje napastnika z Ruchem trwały dobre dwa tygodnie. - Trochę to trwało, ale wypadało się trochę potargować. Gdybym jednak myślał tylko o pieniądzach, to nie grałbym w Ruchu, tylko trenował z ME Wisły i miał święty spokój. Liczyła się tylko możliwość gry, a w Chorzowie ją dostanę. Jestem człowiekiem ambitnym i trudno mi było żyć ze świadomością, że jestem w klubie, w którym tak naprawdę nikt mnie nie potrzebuje. Proszę mi wierzyć, to fatalne uczucie, któremu nikomu nie życzę - kończy 31-letni piłkarz.
Polecane
Ekstraklasa