"Niebieskim" sypie się defensywa przed meczem z Legią

31.03.2011
Rafał Grodzicki, Grzegorz Bronowicki, Gabor Straka i Marek Szyndrowski - oto zawodnicy Ruchu, którzy nie zagrają w sobotę w stolicy lub ich występy stoją pod dużym znakiem zapytania.
- Nasza sytuacja personalna nie wygląda zbyt ciekawie. Jak każdy wie, pauzować za żółte kartki musi Rafał Grodzicki - rozpoczyna wyliczankę Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec chorzowian nadal nie może liczyć na kontuzjowanego Grzegorza Bronowickiego. Co gorsza urazów nabawili się Gabor Straka oraz Marek Szyndrowski.

Brak tych wszystkich zawodników mocno wpłynie na kształt linii obrony. - Ostatnio nieźle to funkcjonowało. Ubytek trzech podstawowych zawodników, w porównaniu z jedenastką z meczu z Górnikiem Zabrze, jest bez wątpienia problemem, który dotyka przede wszystkim defensywę - mówi Waldemar Fornalik. Szansę gry otrzyma kilku graczy, którzy ostatnio byli rezerwowymi.

Jeśli chodzi o boki obrony, to zdrowy jest w końcu Krzysztof Nykiel. Na szansę liczy Łukasz Derbich. Na środku obrony w miejsce Grodzickiego mogą zagrać Żeljko Djokić lub Marcin Malinowski. Wariant z tym drugim zawodnikiem jest mniej prawdopodobny z uwagi na kontuzję Straki. Właśnie z tego powodu na środku boiska zagra zapewne Andrej Komac.

Za sprawdzian nowych wariantów posłużył sparing z Karpatami. Gra Ruchu mocno jednak rozczarowała. - Często popadamy w samozadowolenie i samouspokojenie. Piłka tego nie znosi. Musimy być cały czas przygotowani i skoncentrowani - podkreśla Fornalik, który nie był zadowolony na przykład z postawy Andreja Komaca.

A tymczasem Słoweniec w sobotę wystąpi prawdopodobnie od pierwszej minuty. - Andrej nie zagrał tego, czego od niego oczekiwałem - przyznaje Fornalik, lecz wierzy zarazem, że indywidualna rozmowa pomogła i Komac z Legią pokaże się ze zdecydowanie lepszej strony.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również