"Niebiescy" żałują, że tak prędko... muszą iść na urlopy

30.05.2009
Dopiero teraz, na przełomie maja i czerwca, zawodnicy Ruchu czują się optymalnie. - Atmosferę budują wyniki. Dlatego te rozgrywki mogłyby jeszcze trwać - uśmiecha się Ariel Jakubowski.
Zdanie bocznego obrońcy podziela chociażby Marcin Nowacki. - Piłka zaczyna mnie wreszcie słuchać i spokojnie wytrzymuję pełne 90 minut. Wcześniej "umierałem" już po 60-70 minutach. Szkoda zatem, że ten sezon już się kończy - nie ukrywa filigranowy pomocnik. Czy ochotę do gry odbierze dziś chorzowskiej drużynie Legia? Ostatnie mecze pokazują, że Ruch nie stoi na straconej pozycji. Dwie wygrane nad wybrańcami Jana Urbana w ramach Pucharu Polski niosą jednak i konsekwencje. - Będziemy chcieli teraz udowodnić kto jest znacznie lepszym zespołem - zapowiada Maciej Iwański ze stołecznej ekipy.

Legia
mistrzostwa już nie zdobędzie, ale to kolejny czynnik, który może paradoksalnie wzniecić ambicje warszawian. - Ich apetyty były znacznie większe. Dlatego uczulam swoich zawodników, że to będzie bardzo trudna przeprawa. Rywal zrobi wszystko, aby godnie się pożegnać ze swoimi kibicami, a nam zrewanżować za ostatnie mecze - wskazuje Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec chorzowian nie może skorzystać z Macieja Sadloka, Gabora Straki i Marcina Zająca. Gdyby mimo wszystko jego drużyna przywiozła na Śląsk komplet punktów, to byłaby to sensacja dużego kalibru, bo przy Łazienkowskiej nikt w lidze w tym sezonie jeszcze nie wygrał!

Sześć lat temu "Niebiescy" rozegrali świetny mecz i zremisowali na tym trudnym terenie 3-3. Była to przedostatnia kolejka. Na końcu i taki spadli. Zabrakło punktu do baraży. Teraz ten scenariusz im nie grozi, mogą więc wyjść na luzie. - Rok temu zagraliśmy "o nic" na finiszu z Jagiellonią Białystok (4-0). Teraz o tak efektowne zwycięstwo będzie trudno, ale tamten mecz pokazał, że bez presji, która często przeszkadza, możemy grać naprawdę dobrą piłkę - wspomina Jakubowski.

Dla niektórych zawodników może to być ostatni występ z "eRką" na piersi. - Ich przydatność do zespołu oceniam na podstawie analizy wszystkich spotkań. Ten ostatni mecz może być decydującym, ale nie musi - zaznacza Waldemar Fornalik.

[b]Legia Warszawa - Ruch Chorzów[/b]
sobota, 17:00
sędziuje Dawid Piasecki (Słupsk)

Przypuszczalne składy

[b]Legia[/b]: Mucha - Rzeźniczak, Choto, Astiz, Kiełbowicz - Radović, Iwański, Roger, Rybus - Paluchowski, Chinyama.

[b]Ruch[/b]: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Adamski, Brzyski - Grzyb, Baran, Nowacki, Pulkowski, Balaż - Janoszka.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również