"Niebiescy" w Bydgoszczy o... posadę trenera?
26.09.2014
Chorzowianie jadą nad Brdę po trzy punkty i tylko taki wynik może w pełni usatysfakcjonować trenerów, piłkarzy, kibiców i działaczy „Niebieskich”. Jeżeli mecz znowu skończy się remisem, po golu straconym w końcówce, lub co gorsza porażką, przewidujemy początek nerwowych ruchów przy Cichej. Z prawdopodobną zmianą szkoleniowca włącznie.
Trzeci zespół poprzednich rozgrywek jest faworytem jutrzejszej konfrontacji. Bądź co bądź, choć pozycja Ruchu w tabeli jest daleka od idealnej, to właśnie Zawisza wygląda na tym tle jeszcze gorzej. Bydgoszczanie wygrali w tym sezonie tylko raz, na inaugurację z Koroną i od tej pory ponoszą jedynie kolejne porażki. By nie powiedzieć klęski, gdyż spektakularne „wtopy” z Łęczną (2:5) czy ostatnio z Lechem (2:6), chwały wciąż aktualnym posiadaczom Pucharu Polski nie przynoszą.
Niewiele dobrego przyniosła także zmiana na stanowisku trenera Zawiszy. Od momentu gdy zespół przejął Mariusz Rumak, jego team przegrał trzy mecze, w tym środową, pucharową konfrontację z Podbeskidziem.
Oczywiście zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że sobotni rywal Ruchu w końcu się odblokuje i zacznie zdobywać punkty. Nic jednak nie wskazuje na to, iż miałoby się to stać właśnie jutro. Faworytem do zwycięstwa, jako się rzekło, są „Niebiescy”. Pytanie tylko czy Jan Kocian zdoła poskładać w całość poobijaną moralnie jedenastkę z Chorzowa po wpadce z Ostrovią?
Śląscy sympatycy Ruchu liczą na to, że myśl szkoleniowa słowackiego trenera, tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie i tym razem zatryumfuje. Początkiem tego tryumfu ma być właśnie wygrana z „czerwoną latarnią” tabeli. Latarnią, która straciła w rozgrywkach 2014/15 T-Mobile Ekstraklasy już 27 goli!
Mecz na Stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka rozpocznie się w sobotę, 27 września o godzinie 15:30. Arbitrem spotkania będzie Paweł Gil z Lublina.
Trzeci zespół poprzednich rozgrywek jest faworytem jutrzejszej konfrontacji. Bądź co bądź, choć pozycja Ruchu w tabeli jest daleka od idealnej, to właśnie Zawisza wygląda na tym tle jeszcze gorzej. Bydgoszczanie wygrali w tym sezonie tylko raz, na inaugurację z Koroną i od tej pory ponoszą jedynie kolejne porażki. By nie powiedzieć klęski, gdyż spektakularne „wtopy” z Łęczną (2:5) czy ostatnio z Lechem (2:6), chwały wciąż aktualnym posiadaczom Pucharu Polski nie przynoszą.
Niewiele dobrego przyniosła także zmiana na stanowisku trenera Zawiszy. Od momentu gdy zespół przejął Mariusz Rumak, jego team przegrał trzy mecze, w tym środową, pucharową konfrontację z Podbeskidziem.
Oczywiście zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że sobotni rywal Ruchu w końcu się odblokuje i zacznie zdobywać punkty. Nic jednak nie wskazuje na to, iż miałoby się to stać właśnie jutro. Faworytem do zwycięstwa, jako się rzekło, są „Niebiescy”. Pytanie tylko czy Jan Kocian zdoła poskładać w całość poobijaną moralnie jedenastkę z Chorzowa po wpadce z Ostrovią?
Śląscy sympatycy Ruchu liczą na to, że myśl szkoleniowa słowackiego trenera, tak jak to miało miejsce w poprzednim sezonie i tym razem zatryumfuje. Początkiem tego tryumfu ma być właśnie wygrana z „czerwoną latarnią” tabeli. Latarnią, która straciła w rozgrywkach 2014/15 T-Mobile Ekstraklasy już 27 goli!
Mecz na Stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka rozpocznie się w sobotę, 27 września o godzinie 15:30. Arbitrem spotkania będzie Paweł Gil z Lublina.
Polecane
Ekstraklasa