"Niebiescy" trzęsą się z zimna, ale nie ze strachu przed Lechią
26.02.2011
Marcin Malinowski i Gabor Straka pauzują z powodu kartek, zaś Krzysztof Nykiel oraz Michał Pulkowski rehabilitują się po odniesionych kontuzjach. Konsekwencje? Ogromna wyrwa w środku pola. Trener Fornalik przez całą zimę zastanawiał się, kim ją "załatać". Sprawdzani na środku pola byli pozyskani niedawno Markowie: Szyndrowski i Zieńczuk. Na prawej pomocy wystawiany był Sebastian Olszar.
- Są symptomy, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Solidny mecz rozegraliśmy z Ventspilsem. Co prawda przegraliśmy, ale z gry można było być zadowolonym. Widać, że po tych zmianach kadrowych znów tworzy się drużyna - uważa Waldemar Fornalik.
Zgrywaniu służyło zgrupowanie w tureckim Side, z którego drużyna wróciła przed tygodniem i od razu zderzyła się z... zimnem, jakie panuje w Polsce. - Różnica 40 stopni jest odczuwalna. Nadal się trzęsiemy, od kilku dni nie mogę się rozgrzać. Najchętniej spędzałbym czas pod prysznicem - przyznaje z uśmiechem trener chorzowskiego Ruchu. A jak z ujemnymi temperaturami radzą sobie piłkarze?
- Ciepła odzież i rękawiczki są już przygotowane. Zresztą, kiedy się wychodzi na boisko, to zapomina się o tym zimnie - zapewnia Rafał Grodzicki, który po raz pierwszy wyprowadzi dziś Ruch w roli kapitana na mecz ligowy. - Być kapitanem takiego klubu to niesamowite uczucie. Nie będę się jednak skupiał na opasce, tylko robił swoje - podkreśla.
Inna sprawa, że ta opaska ma w Chorzowie złą sławę. Kto ją ostatnio zakładał na ramieniu, ten odchodził z Ruchu po kilku miesiącach. Za przykłady podać należy Grzegorza Barana, Krzysztofa Pilarza i Macieja Sadloka. - Ja mam kontrakt do końca roku, więc tak szybko nie odejdę - zapewnił "Grodek".
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk
sobota, 17:00
sędziuje Paweł Gil (Lublin)
Przypuszczalne składy
Ruch: Perdijić - Grzyb, Djokić, Grodzicki, Jakubowski - Olszar, Komac, Szyndrowski, Zieńczuk - Piech, Janoszka.
Lechia: Małkowski - Pietrowski, Vucko, Bajić, Andriuskevicius - Surma, Popielarz, Poźniak - Traore, Buval, Lukjanovs.
- Są symptomy, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Solidny mecz rozegraliśmy z Ventspilsem. Co prawda przegraliśmy, ale z gry można było być zadowolonym. Widać, że po tych zmianach kadrowych znów tworzy się drużyna - uważa Waldemar Fornalik.
Zgrywaniu służyło zgrupowanie w tureckim Side, z którego drużyna wróciła przed tygodniem i od razu zderzyła się z... zimnem, jakie panuje w Polsce. - Różnica 40 stopni jest odczuwalna. Nadal się trzęsiemy, od kilku dni nie mogę się rozgrzać. Najchętniej spędzałbym czas pod prysznicem - przyznaje z uśmiechem trener chorzowskiego Ruchu. A jak z ujemnymi temperaturami radzą sobie piłkarze?
- Ciepła odzież i rękawiczki są już przygotowane. Zresztą, kiedy się wychodzi na boisko, to zapomina się o tym zimnie - zapewnia Rafał Grodzicki, który po raz pierwszy wyprowadzi dziś Ruch w roli kapitana na mecz ligowy. - Być kapitanem takiego klubu to niesamowite uczucie. Nie będę się jednak skupiał na opasce, tylko robił swoje - podkreśla.
Inna sprawa, że ta opaska ma w Chorzowie złą sławę. Kto ją ostatnio zakładał na ramieniu, ten odchodził z Ruchu po kilku miesiącach. Za przykłady podać należy Grzegorza Barana, Krzysztofa Pilarza i Macieja Sadloka. - Ja mam kontrakt do końca roku, więc tak szybko nie odejdę - zapewnił "Grodek".
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk
sobota, 17:00
sędziuje Paweł Gil (Lublin)
Przypuszczalne składy
Ruch: Perdijić - Grzyb, Djokić, Grodzicki, Jakubowski - Olszar, Komac, Szyndrowski, Zieńczuk - Piech, Janoszka.
Lechia: Małkowski - Pietrowski, Vucko, Bajić, Andriuskevicius - Surma, Popielarz, Poźniak - Traore, Buval, Lukjanovs.
Polecane
Ekstraklasa