"Niebiescy" pozyskali piłkarza, który jest wzorem człowieka
19.10.2010
Komac jest zawodnikiem ogranym na międzynarodowych boiskach. Ma za sobą 43 występy w reprezentacji Słowenii. Zaliczył epizod w trakcie mistrzostw świata w RPA. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej nawet niektórzy dziennikarze dziwili się, że zawodnik z takim CV skorzystał z propozycji Ruchu. - Nie słyszałem wcześniej o klubie z Chorzowa. Kiedy pojawił się sygnał, zrobiłem rozeznanie. Dowiedziałem się,że Ruch grał w Lidze Europy, więc zadzwoniłem do kolegów, którzy grają w Austrii Wiedeń. Trochę informacji zaczerpnąłem - opowiada Komac.
- I to pokazuje, że warto było przypomnieć się w Europie! - wskazuje Janusz Paterman. Przewodniczący rady nadzorczej Ruchu podziękował za pomoc w dopięciu sprawy Januszowi Osterowi, który pilotował transfer. - Komac to naprawdę dobry piłkarz, a co ważne, to wzór człowieka! - podkreśla menedżer. Mentalność piłkarza podoba się również działaczom Ruchu. Komac podpisał dwuletni kontrakt. Czy w umowie znajduje się klauzula, która umożliwia wcześniejsze odejście? - Andrej niczego takiego nie oczekiwał - odpowiada Oster.
Przeczytaj zapis rozmowy z Andrejem Komacem >
Od wczoraj ruszyły procedury formalne, które mają na celu zatwierdzenie Komaca do gry. - Czekamy na certyfikat z Tel-Awiwu, gdzie ostatnio grał Andrej. Potrzebujemy potwierdzenie, że jego kontrakt z Maccabi został zakończony - tłumaczy dyrektor Mirosław Mosór. Jeśli taki dokument zostanie przekazany PZPN-owi, wówczas nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby Komac mógł wystąpić w niedzielnym meczu z Zagłębiem Lubin.
Pytanie, czy na taki manewr zdecyduje się Waldemar Fornalik? - Porozmawiam z Komacem i zastanowimy się, czy zagra już w Lubinie - odpowiada szkoleniowiec Ruchu.
Działacze tymczasem nie próżnują i już myślą o kolejnych wzmocnieniach. W najbliższą lub następną sobotę obserwowany przez dyrektora Mosóra będzie Serba Zorana Rendulicia. To 26-letni zawodnik o inklinacjach defensywnych. - Mamy na oku dwóch obcokrajowców w tym wieku - zdradza Janusz Paterman. - Jeśli chodzi o Komaca, to liczę, że jego przyjście pozytywnie wpłynie na całą drużynę - dodaje.
- I to pokazuje, że warto było przypomnieć się w Europie! - wskazuje Janusz Paterman. Przewodniczący rady nadzorczej Ruchu podziękował za pomoc w dopięciu sprawy Januszowi Osterowi, który pilotował transfer. - Komac to naprawdę dobry piłkarz, a co ważne, to wzór człowieka! - podkreśla menedżer. Mentalność piłkarza podoba się również działaczom Ruchu. Komac podpisał dwuletni kontrakt. Czy w umowie znajduje się klauzula, która umożliwia wcześniejsze odejście? - Andrej niczego takiego nie oczekiwał - odpowiada Oster.
Przeczytaj zapis rozmowy z Andrejem Komacem >
Od wczoraj ruszyły procedury formalne, które mają na celu zatwierdzenie Komaca do gry. - Czekamy na certyfikat z Tel-Awiwu, gdzie ostatnio grał Andrej. Potrzebujemy potwierdzenie, że jego kontrakt z Maccabi został zakończony - tłumaczy dyrektor Mirosław Mosór. Jeśli taki dokument zostanie przekazany PZPN-owi, wówczas nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby Komac mógł wystąpić w niedzielnym meczu z Zagłębiem Lubin.
Pytanie, czy na taki manewr zdecyduje się Waldemar Fornalik? - Porozmawiam z Komacem i zastanowimy się, czy zagra już w Lubinie - odpowiada szkoleniowiec Ruchu.
Działacze tymczasem nie próżnują i już myślą o kolejnych wzmocnieniach. W najbliższą lub następną sobotę obserwowany przez dyrektora Mosóra będzie Serba Zorana Rendulicia. To 26-letni zawodnik o inklinacjach defensywnych. - Mamy na oku dwóch obcokrajowców w tym wieku - zdradza Janusz Paterman. - Jeśli chodzi o Komaca, to liczę, że jego przyjście pozytywnie wpłynie na całą drużynę - dodaje.
Polecane
Ekstraklasa