"Niebiescy" pomogli bezdomnym zwierzętom. Martwi ludzka głupota...
23.12.2010
Punktualnie w samo południe pod schronisko podjechali ultrasi Ruchu Chorzów, a zaraz za nimi wypełniony po brzegi samochód dostawczy z darami dla zwierząt. Kibice "Niebieskich" w kwadrans rozładowali wszystkie towary z samochodu i przekazali pracownikom schroniska. - Z całego serca dziękujemy za okazaną pomoc - mówi Dawid Makaruk, zastępca kierownika schroniska.
Akcja "Chorzowskie Psy" została zainicjowana w połowie listopada. Ultrasi Ruchu zwrócili się wówczas do kibiców o wsparcie schroniska. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Sympatycy "Niebieskich" na ten cel wpłacali pieniądze, a także zostawiali potrzebne produkty w wyznaczonych punktach.
Dzięki zbiórce udało się zaopatrzyć schronisko m.in. w półtorej tony suchej karmy dla psów! Ilość jest zaskakująca, ale - jak przekonują pracownicy schroniska - nie wystarczy jej na długo. - Na około dwa tygodnie. Mamy w naszym schronisku dużo zwierząt, bo ponad 550, tak więc zapotrzebowanie jest duże - informuje Makaruk.
A będzie z pewnością jeszcze większe, bo zazwyczaj po świętach do schroniska trafia sporo niechcianych zwierząt. - Rodzice biorą szczeniaki dla swoich dzieci w prezencie, a po kilku dniach pojawiają się u nas. Co roku do schroniska trafiają nawet te pieski, które wcześniej zostały wydane - martwi się zastępca kierownika chorzowskiej placówki dla zwierząt.
Dlatego takie akcje, jak ta zorganizowana przez grupę "Ultras Niebiescy", są w schronisku mile widziane. Tym bardziej w zimie, gdy zapotrzebowanie na różne produkty wzrasta. - Najbardziej potrzebujemy desek i słomy. Przyda się również karma dla psów i kotów - dodaje Makaruk.
Wszelkich informacji na temat pomocy zwierzętom można znaleźć na stronie chorzowskiego schroniska www.chorzow.schronisko.com
Akcja "Chorzowskie Psy" została zainicjowana w połowie listopada. Ultrasi Ruchu zwrócili się wówczas do kibiców o wsparcie schroniska. Na odzew nie trzeba było długo czekać. Sympatycy "Niebieskich" na ten cel wpłacali pieniądze, a także zostawiali potrzebne produkty w wyznaczonych punktach.
Dzięki zbiórce udało się zaopatrzyć schronisko m.in. w półtorej tony suchej karmy dla psów! Ilość jest zaskakująca, ale - jak przekonują pracownicy schroniska - nie wystarczy jej na długo. - Na około dwa tygodnie. Mamy w naszym schronisku dużo zwierząt, bo ponad 550, tak więc zapotrzebowanie jest duże - informuje Makaruk.
A będzie z pewnością jeszcze większe, bo zazwyczaj po świętach do schroniska trafia sporo niechcianych zwierząt. - Rodzice biorą szczeniaki dla swoich dzieci w prezencie, a po kilku dniach pojawiają się u nas. Co roku do schroniska trafiają nawet te pieski, które wcześniej zostały wydane - martwi się zastępca kierownika chorzowskiej placówki dla zwierząt.
Dlatego takie akcje, jak ta zorganizowana przez grupę "Ultras Niebiescy", są w schronisku mile widziane. Tym bardziej w zimie, gdy zapotrzebowanie na różne produkty wzrasta. - Najbardziej potrzebujemy desek i słomy. Przyda się również karma dla psów i kotów - dodaje Makaruk.
Wszelkich informacji na temat pomocy zwierzętom można znaleźć na stronie chorzowskiego schroniska www.chorzow.schronisko.com
Polecane
Ekstraklasa