"Niebiescy" po raz ostatni tak dobrze wystartowali 10 lat temu

29.09.2009
16 punktów w ośmiu kolejkach, oto dorobek Ruchu. Najświeższa historia pokazała, że gdy tak dobrze zaczynał, to cieszyli się na końcu sezonu. Jaki niuans wpłynął na taką formę?
Mniej bramek od Ruchu straciła dotąd jedynie Legia Warszawa. Zawodnicy Waldemara Fornalika grają niezwykle solidnie, choć jeszcze jesienią niemal ta sama drużyna była jedną ze słabszych w lidze i walczyła o uniknięcie degradacji. - Czasami tak jest, że niuans nie pozwala osiągać lepszych wyników - uważa Rafał Grodzickiego. Przyjście nowego szkoleniowca odmieniło Ruch. - Zaczęło się wszystko zazębiać. Nawet trudno powiedzieć, czego nam wcześniej brakowało. To coś niewyczuwalnego - zastanawia się Ariel Jakubowski.

Inni piłkarze wskazują, że pod wodzą Waldemara Fornalika czują się znacznie lepiej fizycznie niż za kadencji Bogusława Pietrzaka. - Zresztą to widać gołym okiem. Wiosną byliśmy wolniejsi od rywali o ułamek sekundy, mieliśmy też problem z wytrzymaniem kondycyjnym pełnych 90 minut. A teraz? Możemy grać nawet co trzy dni i czujemy się w porządku - tłumaczą.

Dodajmy, że po raz ostatni więcej punktów po ośmiu kolejkach "Niebiescy" zdobyli w 2006 roku. Potem cieszyli się z awansu do elity. Natomiast w ekstraklasie po raz ostatni tak dobrze rozpoczęli rozgrywki 10 lat temu. Finał? Walka o mistrzostwo do samego końca i ostatecznie brązowe medale.

Tak Ruch spisywał się w pierwszych ośmiu kolejkach ostatnich 10 sezonów:

1999/2000 - 20 punktów
2000/2001 - 5 punktów
2001/2002 - 8 punktów
2002/2003 - 7 punktów
2003/2004 - 14 punktów (II liga)
2004/2005 - 9 punktów (II liga)
2005/2006 - 15 punktów (II liga)
2006/2007 - 17 punktów (II liga)
2007/2008 - 8 punktów
2008/2009 - 11 punktów
2009/2010 - 16 punktów
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również