"Niebiescy" nie spieszą się z kupnem nowych graczy
05.07.2009
Chorzowianie na razie bardzo spokojnie działają na rynku transferowym. Sprawdzają przede wszystkim młodych zawodników z niższych lig. - Mierzymy siły na zamiary. Pamiętajmy też, że okienko transferowe dopiero się otwarło i jeszcze długo potrwa - zaznacza Waldemar Fornalik.
To przede wszystkim osoba szkoleniowca sprawiła, że Stawarczyk przeprowadza się na Śląsk. - Na pewno miała wpływ. Pracowaliśmy razem kiedyś w rezerwach Wisły Kraków, a ostatnio w Widzewie Łódź - przypomina 26-latek, który w zakończonym sezonie w barwach Widzewa zagrał w 24 meczach ligowych.
Na razie nie zanosi się na to, aby kadra "Niebieskich" została osłabiona. Do klubu nie wpłynęły oferty odnośnie Pavola Balaża, Tomasza Brzyskiego i Macieja Sadloka.
To przede wszystkim osoba szkoleniowca sprawiła, że Stawarczyk przeprowadza się na Śląsk. - Na pewno miała wpływ. Pracowaliśmy razem kiedyś w rezerwach Wisły Kraków, a ostatnio w Widzewie Łódź - przypomina 26-latek, który w zakończonym sezonie w barwach Widzewa zagrał w 24 meczach ligowych.
Na razie nie zanosi się na to, aby kadra "Niebieskich" została osłabiona. Do klubu nie wpłynęły oferty odnośnie Pavola Balaża, Tomasza Brzyskiego i Macieja Sadloka.
Polecane
Ekstraklasa