"Niebiescy" nie spieszą się z kupnem nowych graczy

05.07.2009
Piotr Stawarczyk jest pierwszym nabytkiem Ruchu w letnim okienku transferowym. - W Widzewie Łódź spędziłem już trochę czasu i postanowiłem poszukać nowego wyzwania - tłumaczy obrońca.
Chorzowianie na razie bardzo spokojnie działają na rynku transferowym. Sprawdzają przede wszystkim młodych zawodników z niższych lig. - Mierzymy siły na zamiary. Pamiętajmy też, że okienko transferowe dopiero się otwarło i jeszcze długo potrwa - zaznacza Waldemar Fornalik.

To przede wszystkim osoba szkoleniowca sprawiła, że Stawarczyk przeprowadza się na Śląsk. - Na pewno miała wpływ. Pracowaliśmy razem kiedyś w rezerwach Wisły Kraków, a ostatnio w Widzewie Łódź - przypomina 26-latek, który w zakończonym sezonie w barwach Widzewa zagrał w 24 meczach ligowych.

Na razie nie zanosi się na to, aby kadra "Niebieskich" została osłabiona. Do klubu nie wpłynęły oferty odnośnie Pavola Balaża, Tomasza Brzyskiego i Macieja Sadloka.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również