„Niebiescy nie będą chłopcami do bicia”
07.06.2014
Zdaniem trenera Jacka Zielińskiego znakomitą pracę w Chorzowie wykonał jego następca. – Cały splendor powinien spłynąć na Jana Kociana, który wykonał z drużyną kawał dobrej roboty. W zimie optymalnie przygotował zespół, który jak najbardziej zasłużenie wylądował tak wysoko w ligowej hierarchii – tłumaczy były opiekun „Niebieskich”.
Sam nie ukrywa, że popełnił podczas pracy w Ruchu kadrowe błędy. – Skład personalny był przeze mnie źle dobrany. Na pewno świetny był pomysł trenera Kociana z przesunięciem „Maliny” na stopera i ustawienie obok siebie w roli defensywnych pomocników Łukasza Surmy i Bartłomieja Babiarza – dodaje Zieliński.
Aktualnie szkoleniowiec pozostaje bez pracy. O swoim byłym zespole pozytywnie wypowiada się także w kontekście sezonu następnego. – Ruch się obroni, jestem o tym głęboko przekonany. W przyszłym sezonie „Niebiescy” na pewno nie będą chłopcami do bicia. Jeśli skład drużyny nie zmieni się za bardzo, w nowym sezonie będzie równie dobrze, jak w tym właśnie zakończonym – komentuje Jacek Zieliński.
Szersza rozmowa w katowickim Sporcie.
Sam nie ukrywa, że popełnił podczas pracy w Ruchu kadrowe błędy. – Skład personalny był przeze mnie źle dobrany. Na pewno świetny był pomysł trenera Kociana z przesunięciem „Maliny” na stopera i ustawienie obok siebie w roli defensywnych pomocników Łukasza Surmy i Bartłomieja Babiarza – dodaje Zieliński.
Aktualnie szkoleniowiec pozostaje bez pracy. O swoim byłym zespole pozytywnie wypowiada się także w kontekście sezonu następnego. – Ruch się obroni, jestem o tym głęboko przekonany. W przyszłym sezonie „Niebiescy” na pewno nie będą chłopcami do bicia. Jeśli skład drużyny nie zmieni się za bardzo, w nowym sezonie będzie równie dobrze, jak w tym właśnie zakończonym – komentuje Jacek Zieliński.
Szersza rozmowa w katowickim Sporcie.
Polecane
Ekstraklasa