"Niebiescy" lecą w kierunku europejskich pucharów. Przełamią się?

03.04.2010
Dziewięć lat na zwycięstwo z klubem z Wrocławia czeka chorzowski Ruch. Dziś nadarza się kapitalna szansa, aby przełamać statystyki. Ryszard Tarasiewicz przywozi strzępy swojej drużyny.
Szkoleniowiec Śląska debiutował w pierwszym zespole z Wrocławia właśnie przy Cichej niemal równo 30 lat temu! Obecnie jego problemem nie jest trema, która była zapewne wówczas, lecz problemy kadrowe. Tarasiewicz nie może bowiem skorzystać z sześciu zawodników, którzy należeli do jego pierwszego składu! Czyli pauzujących za kartki: Tadeusza Sochy, Vuka Sotirovicia i Piotra Ćwielonga oraz kontuzjowanych: Jarosława Fojuta, Marka Gancarczyka i Amira Spahicia. - Czytałem o tym, ale szczerze? Nie zawracam sobie tym głowy - wzrusza ramionami Łukasz Janoszka z Ruchu.

- Myśleliśmy, że Śląsk stać na więcej niż pokazał dotąd w tym sezonie. Przecież przed sezonem szeptano we Wrocławiu o europejskich pucharach - przypomina Ariel Jakubowski. Dziś znacznie bliżej sukcesu w tej postaci są chorzowianie. Muszą zająć w lidze miejsce na podium lub zdobyć Puchar Polski. - Wisła i Lech wydają się być poza zasięgiem, ale z Legią spokojnie Ruch powinien powalczyć. O tym przekonały mecze pucharowe - wskazuje Marian Janoszka, ojciec Łukasza, a kiedyś świetny napastnik m.in. Ruchu Radzionków i GKS-u Katowice.

Sęk w tym, że... - Nie zapominamy, iż możliwy jest czarny scenariusz, który mówi, że zajmiemy czwartą lokatę i nie zdobędziemy Pucharu Polski. Gdyby tak się stało, to bylibyśmy ogromnie rozczarowani - nie ukrywa Ariel Jakubowski, który do Ruchu trafił trzy lata temu. I w tym czasie nie wygrał ze Śląskiem. Jesienią padł remis, a w poprzednim sezonie dwa razy wygrała ekipa z Wrocławia. - Ruchowi nigdy ze Śląskiem nie szło. Pamiętam, że ta drużyna regularnie wywoziła z Chorzowa punkty - wspomina Ćwielong. Jednak w tym sezonie "Niebiescy" drą i niszczą podobne serie. - Przełamaliśmy stereotypy w spotkaniach z Bełchatowem i Cracovią na wyjeździe, więc i tę tendencję postaramy się zmienić - zapowiada Jakubowski.

Każdy inny wynik niż zwycięstwo Ruchu będzie zaskoczeniem. Dodajmy, że Śląsk ostatni mecz wygrał w grudniu przy Oporowskiej. Poza Wrocławiem nie zwyciężył w tym sezonie ani razu!

Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław
sobota, 19:15
sędziuje Szymon Marciniak (Płock)

Ruch: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Stawarczyk, Jakubowski - Grzyb, Baran, Pulkowski, Janoszka - Sobiech, Zając.

Śląsk: Kelemen - Szewczuk, Celeban, Pawelec, Wołczek - Madej, Dudek, Sztylka, Łukasiewicz, Mila - Łudziński.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również