"Niebiescy" brali pod uwagę przełożenie meczu z Koroną Kielce. Dlaczego?
15.03.2013
By przygotować się na mecz ligowy z Koroną Kielce, "Niebiescy" mieli mniej czasu niż zwykle - w środku tygodnia grali w Pucharze Polski z Zagłębiem Lubin. Z tego powodu działacze rozważali pomysł przeniesienia spotkania, które jest zaplanowane na jutro. Dyskusje na ten temat zostały zakończone, gdy o zdanie zapytano trenera Jacka Zielińskiego.
- Jest przekonany, że piłkarze są dobrze przygotowani i wystarczy im sił. Zagramy takim rytmem i musimy dać radę. Widzę, że drużyna coraz bardziej wierzy w siebie i powoli efekty są widoczne - mówi dla serwisu Niebiescy.pl Smagorowicz. Chorzowianie pokonali Zagłębie, dzięki czemu udało im się po raz czwarty w ciągu pięciu lat awansować do półfinału Pucharu Polski. - Ruchowi zależy, by w tych rozgrywkach zawsze zaistnieć - podkreśla działacz.
- W drużynie widać postęp. Chłopaki na wiosnę grają pewniej. Każda dobra gra będzie procentowała. Rozmawiałem z dyrektorem sportowym Zagłębia Lubin, który powiedział, że to oni tak właściwie tchnęli w nas wiarę, bo po rezultacie 2-2 widać systematyczną poprawę. Ta drużyna nadal się rodzi, bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że to całkowicie inny zespół niż ten, który w zeszłym roku zdobywał wicemistrzostwo Polski - przyznaje Smagorowicz.
- Jest przekonany, że piłkarze są dobrze przygotowani i wystarczy im sił. Zagramy takim rytmem i musimy dać radę. Widzę, że drużyna coraz bardziej wierzy w siebie i powoli efekty są widoczne - mówi dla serwisu Niebiescy.pl Smagorowicz. Chorzowianie pokonali Zagłębie, dzięki czemu udało im się po raz czwarty w ciągu pięciu lat awansować do półfinału Pucharu Polski. - Ruchowi zależy, by w tych rozgrywkach zawsze zaistnieć - podkreśla działacz.
- W drużynie widać postęp. Chłopaki na wiosnę grają pewniej. Każda dobra gra będzie procentowała. Rozmawiałem z dyrektorem sportowym Zagłębia Lubin, który powiedział, że to oni tak właściwie tchnęli w nas wiarę, bo po rezultacie 2-2 widać systematyczną poprawę. Ta drużyna nadal się rodzi, bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że to całkowicie inny zespół niż ten, który w zeszłym roku zdobywał wicemistrzostwo Polski - przyznaje Smagorowicz.
Polecane
Ekstraklasa