Nie został wypożyczony z Ruchu do Odry przez klauzulę?

02.09.2009
Marcin Nowacki podpisał wczoraj kontrakt z Odrą Wodzisław, lecz nie trafił ostatecznie do tego zespołu. - Działaczy obu klubów poróżnił jakiś niuans - oznajmia zawodnik Ruchu Chorzów.
Okazało się, że była nim klauzula. - Drobny szczegół, mówiący o tym, czy piłkarz będzie mógł wystąpić przeciwko Ruchowi w bezpośrednim meczu - tłumaczy Mariusz Gudebski, rzecznik prasowy klubu.

Nowacki dowiedział się o fiasku rozmów w poniedziałek o 22:00. - Pięć godzin wcześniej podpisałem kontrakt z Odrą. Wcześniej zdałem sprzęt w Chorzowie, podpisałem kartę obiegową, więc dzisiaj koledzy na Cichej byli mocno zdziwieni, kiedy wkroczyłem do szatni - przyznaje Marcin, który odbył też rozmowy z władzami i Waldemarem Fornalikiem. - Zamieniliśmy dwa słowa z trenerem. Zapewniłem go, że nie robię z tego wszystkiego tragedii. Walczę o miejsce w składzie Ruchu. Chcę przede wszystkim odzyskać zaufanie szkoleniowca i udowodnić, że warto na mnie stawiać - dodaje Nowacki

Pomocnik podkreśla również, że w klubie panuje bardzo dobra atmosfera, a zaległości kontraktowe, o których wcześniej mówił, zostały spłacone.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również