"Nie uzależniajmy gry Ruchu od Niedzielana czy Sobiecha"

25.02.2010
- W Groclinie nie utrzymywałem kontaktu z Grześkiem Rasiakiem, ale na boisku wyglądało, jakbyśmy byli najlepszymi przyjaciółmi. Z Arturem Sobiechem jest odwrotnie - mówi Andrzej Niedzielan.
- Między kimś jest chemia albo jej nie ma. Jak w życiu. Od naszego pierwszego spotkania było widać, że będziemy dobrze współpracować i się uzupełniać - zauważa na łamach "Przeglądu Sportowego" popularny "Wtorek". To właśnie od duetu Andrzej Niedzielan - Artur Sobiech w dużej mierze zależy postawa Ruchu Chorzów.

Jeżeli któregoś z piłkarzy brakowało, siła rażenia "Niebieskich" znacznie malała. - Na pewno dla mnie to lepsza sytuacja, kiedy Artur jest na boisku, bo doskonale się rozumiemy. Nie możemy jednak dać się zwariować. Nie uzależniajmy gry Ruchu od Niedzielana czy Sobiecha - dodaje Niedzielan.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również