Nie udało się. Czarni zdobyli Rudę Śląską
13.04.2015
Rudzian przed spotkaniem interesowała jedynie wygrana, bo tylko korzystny dla gospodarzy rezultat dawał realne szanse na awans - poprzez baraże - do I ligi. Nic więc dziwnego, że w pierwszych minutach spotkania było widać pewną nerwowość w poczynaniach Gryfów. Już po kilku minutach Czarni po raz pierwszy przyłożyli piłkę w polu punktowym śląskiej drużyny.
Co prawda nie udało im się podwyższyć, ale i tak to oni zdobyli kolejne punkty - wykorzystując karny za błąd Gryfów w obronie. Jeszcze w pierwszej połowie, z licznie zgromadzoną publicznością "przywitał się" grający trener rudzian, Stephen Carey, dla którego był to pierwszy występ w Rudzie Śląskiej. Irlandczyk brał udział w akcji, która zakończyła się pierwszym przyłożeniem dla gospodarzy.
Wynik 5-8 dawał nadzieje na nawiązanie walki w dalszej części meczu, jednak Czarni kilka minut po przyłożeniu Patryka Manieckiego wykorzystali kolejnego karnego i na przerwę zawodnicy z Pruszcza Gdańskiego schodzili mając sześć punktów przewagi. Warto jeszcze wspomnieć, że pod koniec pierwszej części emocje wzięły górę nad chłodną głową i doszło do sporej przepychanki między zawodnikami. Po krótkiej "wymianie uprzejmości" mieliśmy już tylko sportowe widowisko.
Druga połowa zaczęła się dla Gryfów fatalnie - po zaledwie kilkudziesięciu sekundach Czarni przyłożyli i podwyższyli. Uskrzydleni bezpiecznym prowadzeniem goście bezlitośnie wykorzystywali błędy w obronie gospodarzy i dalej punktowali, zdobywając kolejne przyłożenie, po którym zrobiło się 26-5 dla lidera II ligi. Ostatnią odpowiedzią miejscowych było przyłożenie Tomasza Wojnowskiego i podwyższenie Krzysztofa Płusy. Czarni byli tego dnia lepsi i swoją wyższość udokumentowali kolejnymi punktami, wygrywając ostatecznie 34-12, co bardzo komplikuje rudzianom walkę o awans.
Awans matematycznie jest jeszcze możliwy, ale niestety nie wszystko już zależy od Gryfów. Na trzy kolejki przed końcem Czarni mają dziewięć punktów przewagi nad zespołami z Rudy Śląskiej i Nowego Sącza. Oznacza to, że lider musiałby zacząć przegrywać - w każdym spotkaniu będzie zdecydowanym faworytem - a Gryfy muszą do końca rozgrywek tylko wygrywać. Ten drugi warunek będzie o wiele łatwiejszy do spełnienia...
Igloo Rugby Ruda Śląska - Czarni Pruszcz Gdański 12-34 (5-11)
Punkty dla Gryfów: Maniecki 5, Wojnowski 5, Płusa 2.
Gryfy: Frątczak, Jopert, Nowak (Gawron), Muc, D. Mańkowski, Wojnowski, Maniecki, J. Mańkowski, Płusa, Magner, Mol, Carey, Mucha, Jackowiec, Bryński.
Co prawda nie udało im się podwyższyć, ale i tak to oni zdobyli kolejne punkty - wykorzystując karny za błąd Gryfów w obronie. Jeszcze w pierwszej połowie, z licznie zgromadzoną publicznością "przywitał się" grający trener rudzian, Stephen Carey, dla którego był to pierwszy występ w Rudzie Śląskiej. Irlandczyk brał udział w akcji, która zakończyła się pierwszym przyłożeniem dla gospodarzy.
Wynik 5-8 dawał nadzieje na nawiązanie walki w dalszej części meczu, jednak Czarni kilka minut po przyłożeniu Patryka Manieckiego wykorzystali kolejnego karnego i na przerwę zawodnicy z Pruszcza Gdańskiego schodzili mając sześć punktów przewagi. Warto jeszcze wspomnieć, że pod koniec pierwszej części emocje wzięły górę nad chłodną głową i doszło do sporej przepychanki między zawodnikami. Po krótkiej "wymianie uprzejmości" mieliśmy już tylko sportowe widowisko.
Druga połowa zaczęła się dla Gryfów fatalnie - po zaledwie kilkudziesięciu sekundach Czarni przyłożyli i podwyższyli. Uskrzydleni bezpiecznym prowadzeniem goście bezlitośnie wykorzystywali błędy w obronie gospodarzy i dalej punktowali, zdobywając kolejne przyłożenie, po którym zrobiło się 26-5 dla lidera II ligi. Ostatnią odpowiedzią miejscowych było przyłożenie Tomasza Wojnowskiego i podwyższenie Krzysztofa Płusy. Czarni byli tego dnia lepsi i swoją wyższość udokumentowali kolejnymi punktami, wygrywając ostatecznie 34-12, co bardzo komplikuje rudzianom walkę o awans.
Awans matematycznie jest jeszcze możliwy, ale niestety nie wszystko już zależy od Gryfów. Na trzy kolejki przed końcem Czarni mają dziewięć punktów przewagi nad zespołami z Rudy Śląskiej i Nowego Sącza. Oznacza to, że lider musiałby zacząć przegrywać - w każdym spotkaniu będzie zdecydowanym faworytem - a Gryfy muszą do końca rozgrywek tylko wygrywać. Ten drugi warunek będzie o wiele łatwiejszy do spełnienia...
Igloo Rugby Ruda Śląska - Czarni Pruszcz Gdański 12-34 (5-11)
Punkty dla Gryfów: Maniecki 5, Wojnowski 5, Płusa 2.
Gryfy: Frątczak, Jopert, Nowak (Gawron), Muc, D. Mańkowski, Wojnowski, Maniecki, J. Mańkowski, Płusa, Magner, Mol, Carey, Mucha, Jackowiec, Bryński.
Polecane
Sporty inne