Nie tylko piłkarze muszą w święta dbać o siebie. Trenerzy również!
26.12.2012
Asystent Jacka Zielińskiego i tak próbuje jednak wszystkich świątecznych potraw. - - To ukłon dla osób przygotowujących te posiłki. Ja co roku spędzam święta u mojej teściowej w Bełchatowie, 150 kilometrów od Chorzowa, czyli wcale nie tak daleko. Spotykamy się wszyscy razem, w wigilię składamy sobie życzenia, modlimy się o dobrą przyszłość. W naszym przypadku o to, żeby Ruch zdobył wiosną dużo więcej punktów niż jesienią - mówi portalowi niebiescy.pl
Węglewski poświęca urlop również na przemyślenie wielu spraw. - Potrzebuję tego, bo ostatnio w moim życiu działo się bardzo dużo. Niedawno pracowałem w Polonii Warszawa, teraz jestem w Ruchu Chorzów, nie tak wyobrażałem sobie rundę jesienną, więc jest nad czym myśleć. Chciałbym sobie to poukładać w głowie, zobaczyć, gdzie były największe problemy, żeby wiosna była lepsza dla "Niebieskich".
Węglewski poświęca urlop również na przemyślenie wielu spraw. - Potrzebuję tego, bo ostatnio w moim życiu działo się bardzo dużo. Niedawno pracowałem w Polonii Warszawa, teraz jestem w Ruchu Chorzów, nie tak wyobrażałem sobie rundę jesienną, więc jest nad czym myśleć. Chciałbym sobie to poukładać w głowie, zobaczyć, gdzie były największe problemy, żeby wiosna była lepsza dla "Niebieskich".
Polecane
Ekstraklasa