"Nie spotkałem się w Anglii z tak dobrą atmosferą w szatni"

28.07.2011
Jeszcze niedawno media uważały, że to największe rozczarowanie w Ruchu. - Fakt, wiosna mi nie wyszła, miałem zastój, ale wcześniej strzelałem bramki regularnie. Forma wróciła - mówi Paweł Abbott.
Dobrze zbudowany napastnik został ściągnięty zimą. Przyszedł z angielskiego Charltonu Ahtletics FC. Na Wyspach Brytyjskich spędził 10 lat. Wrócił do kraju. Dostał bardzo dobry kontrakt, jak na chorzowskie warunki. Nic dziwnego, że wszyscy wiele się po nim spodziewali. A tymczasem Abbott był w ubiegłym sezonie jedynie rezerwowym. Nic specjalnego nie pokazał.

- Poprzednia runda nie był taka, jakbym chciał. Dlaczego? Nie zdawałem sobie sprawy z różnicy, z jaką się zderzę. Gra w Anglii i w Polsce różni się od siebie. W dodatku Arek Piech i Maciek Jankowski zaczęli grać naprawdę dobrze, strzelali bramki. Rozumiałem, że trener stawia w takiej sytuacji na nich. Mnie pozostało zacisnąć zęby, pracować i czekać aż w końcu dostanę szansę - mówi Abbott.

Pojawiły się głosy, które sugerowały, że Ruch popełnił błąd, ściągając Abbotta. - Fakt, wiosna mi nie wyszła, miałem zastój, ale wcześniej strzelałem bramki regularnie. Teraz to wróciło. Przecież nie zapomniałem nagle, jak strzelać bramki - stwierdza 29-latek, którego bronił Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec Ruchu wskazał, że być może obecność Abbotta tak ożywczo wpłynęła na Piecha i Jankowskiego.

- Może coś w tym jest, że koledzy się na  tyle zmobilizowali? - zastanawia się z uśmiechem Paweł. Na niego dobrze wpłynęła rola rezerwowego. Zakasał rękawy i ostro wziął się do pracy. Zaczął więcej biegać po boisku, jest aktywniejszy i - co najważniejsze - w sparingach strzelał bramki. - Dotąd byłem raczej wysuniętym napastnikiem, czekałem na piłkę. Teraz zmieniłem nieco sposób gry - przyznaje.

W dodatku zaaklimatyzował się na tyle, że "nakręca" dobrą atmosferę w szatni. - Paweł jest bardzo wesołym człowiekiem, który cały czas się uśmiecha. Zastanawiamy się tylko, dlaczego żartując zamyka oczy - śmieje się Rafał Grodzicki, kapitan Ruchu. Co na to Abbott? - Z taką atmosferą jak w szatni Ruchu w Anglii się nie spotkałem. Tutaj drużyna jest jednością, tam powstawały grupki - wspomina.

- Paweł zrobił postępy. Liczę, że w meczach mistrzowskich potwierdzi to, co prezentował w grach kontrolnych - podkreśla trener Waldemar Fornalik. Przypomnijmy, że Abbott strzelił w nich pięć goli.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również