"Nie sądzę, żeby Cantoro albo Brasilia zostali w Odrze na dłużej"

09.04.2010
- Już teraz trzeba myśleć o tym, jak będzie kształtowała się kadra Odry po zakończeniu sezonu - podkreśla Sławomir Paluch, były zawodnik drużyny z Wodzisławia Śląskiego i reprezentacji Polski.
- Patrząc na ruchy transferowe przed obecnymi rozgrywkami, śmiało można stwierdzić, że sprowadzeni gracze nie stanowią o sile Odry. Są jedynie nazwiskami na papierze i nie udowadniają przydatności do ekstraklasy. Żeby szybko wyjść z "dołka" niezbędne są personalne wzmocnienia w zimowym okienku. Wówczas można  realnie myśleć o utrzymaniu - mówił w przerwie zimowej Sławomir Paluch. No i wykrakał...

- Kierunek, który obrano przy Bogumińskiej, wreszcie okazał się właściwy. Zdano sobie sprawę, że przypadkowi piłkarze nie mogą znaleźć się w żadnym z klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej. Już teraz jednak trzeba myśleć o tym, jak będzie kształtowała się kadra zespołu po zakończeniu sezonu - podkreśla Paluch. - W przypadku utrzymania, nie sądzę, żeby tacy zawodnicy jak Cantoro czy Brasilia zostali w Odrze na dłużej - dodaje były reprezentant Polski.

W przedstawionym przez nas rankingu odnośnie wieku ligowców z ostatniej kolejki, Odra przegrała tylko z Polonią Bytom, ale nie braliśmy pod uwagę pauzujących wówczas Malinowskiego i Cantoro. Optymalnie to ekipa znad czeskiej granicy - ze średnią ponad 30 lat - jest najstarsza. - Jednak nie można ich oceniać z perspektywy wieku. W ŁKS-ie również mówiono, że zatrudniani są "dziadkowie". Nie wspominam już o AC Milan - uśmiecha się Paluch. - Na razie Odrę bronią wyniki. Życzę jej dobrze. Podejrzewam, że kwestia utrzymania rozstrzygnie się dopiero w ostatniej kolejce - kończy 35-latek, który mimo zaawansowanego wieku, także nie spoczął na laurach. Aktualnie znajduje się w kadrze LKS-u Sokół Zabrzeg.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również