Nie podołali grając w przewadze
Wydarzenie
4 minuta meczu. Wtedy to na strzał z około 30 metrów zdecydował się młodziutki Łukasz Bałuszyński. Piłka zatrzepotała w siatce obok bezradnego Misztala, a trybuny na których dzisiaj zasiadło 2500 kibiców eksplodowały z radości. Ten gol wyraźnie dodał podopiecznym Marka Wleciałowskiego skrzydeł, gdyż przez kolejne 80 minut kontrolowali wydarzenia na boisku.
Bohater(owie)
Łukasz Bałuszyński i Daniel Feruga. Obaj byli dzisiaj fantastycznie dysponowani i napędzali akcje rybnickiej drużyny. Niestety skuteczność- szczególnie Idrissy Cisse- pozostawała wiele do życzenia. Ilość okazji wypracowanych przez tą dwójkę zawodników powinna doprowadzić do bardzo wysokiego zwycięstwa, jednak podobnie jak w wielu meczach rundy jesiennej okazało się, że końcówka meczu może całkowicie odmienić losy spotkania.
Co ciekawego
- W 21 minucie za niesportowe zachowanie (uderzenie Sławomira Szarego) czerwoną kartką został ukarany zawodnik GKS-u Tychy- Tomas Docekal
- W 83 minucie ręką w polu karnym zagrał wprowadzony kilkanaście minut wcześniej Tomas Vrto i sędzia podyktował rzut karny dla gości. Pewnym egzekutorem okazał się Paweł Smółka
- Na stadionie zjawiła się bardzo liczna grupa kibiców gości, którzy jednak zostali wyprowadzeni w przerwie meczu w związku z niewłaściwym zachowaniem
- O ile w ostatnim meczu defensorzy Energetyka bardzo często wykorzystywali bramkarza podając mu piłkę, o tyle w tym spotkaniu pierwsze podanie od stoperów otrzymał on w 57 minucie, co może świadczyć o olbrzymim zaangażowaniu graczy z Rybnika i chęci gry „do przodu”
- Najaktywniejszym graczem tyskiego zespołu był zdecydowanie…Marcin Wodecki, który przecież nie tak dawno był przymierzany do gry w Energetyku
- W 65 minucie boisko opuścić musiał Łukasz Bałuszyński sygnalizujący wcześniej uraz