Nie obraził się na trenera

10.03.2009
Piast przekazał czerwoną latarnię Górnikowi Zabrze i udowadnia, że ani myśli składać broń w walce o utrzymanie w ekstraklasie. O końcowym sukcesie są przekonani jego piłkarze.
- Walczymy nie tylko z własnymi słabościami oraz przeciwnikiem na boisku, ale również z ludźmi, którzy skazali nas na pożarcie - mówi Damian Seweryn. - A my chcemy pokazać, że przedwcześnie postawiono na nas krzyżyk. Zamierzamy zatem jeszcze niejeden raz utrzeć nosa tym wszystkim niedowiarkom i tzw. znawcom futbolu, by przekonali się, że ich prognozy są diabła warte. Dzięki wygranej z Bełchatowem odbudowaliśmy się psychicznie. To bardzo dobry prognostyk przed następnymi meczami - dodaje pomocnik, który ostatnie spotkanie zaczął na ławce rezerwowych.

- Ale broń Boże nie obrażam się na trenera - zapewnia.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również