Nie obraził się na trenera
10.03.2009
- Walczymy nie tylko z własnymi słabościami oraz przeciwnikiem na boisku, ale również z ludźmi, którzy skazali nas na pożarcie - mówi Damian Seweryn. - A my chcemy pokazać, że przedwcześnie postawiono na nas krzyżyk. Zamierzamy zatem jeszcze niejeden raz utrzeć nosa tym wszystkim niedowiarkom i tzw. znawcom futbolu, by przekonali się, że ich prognozy są diabła warte. Dzięki wygranej z Bełchatowem odbudowaliśmy się psychicznie. To bardzo dobry prognostyk przed następnymi meczami - dodaje pomocnik, który ostatnie spotkanie zaczął na ławce rezerwowych.
- Ale broń Boże nie obrażam się na trenera - zapewnia.
- Ale broń Boże nie obrażam się na trenera - zapewnia.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów